Reklama

Reklama

Evan Rachel Wood oburzona decyzją Kanye Westa. "Dostaliśmy w twarz"

Zaproszenie przez Kanye Westa na płytę Marilyna Mansona, o którym w ostatnim czasie media informują jedynie przy kolejnych oskarżeniach o przestępstwa seksualne, wywołało burzę w sieci. Sprawę skomentowała była partnerka Mansona, Evan Rachel Wood.

Evan Rachel Wood nie godzi się na powrót Marilyna Mansona na płycie Kanye Westa

Marilyn Manson oskarżony o przestępstwa seksualne

Afera wokół Marilyn Mansona zaczęła się po wyznaniu jego byłej narzeczonej, aktorki Evan Rachel Wood, która wprost nazwała gwiazdora osobą, która się nad nią znęcała. "Miałam wyprany mózg, byłam manipulowana" - pisała.

Aktorka w ten sposób uruchomiła lawinę wyznań, a wkrótce też pozwów przeciwko Mansonowi. Wiosną wszczęte zostało również oficjalne dochodzenie przeciwko Mansonowi w związku z licznymi oskarżeniami go o przemoc domową. Na razie jednak nieznane są wyniki śledztwa.

Krytycznie na temat wokalisty wypowiedziała się też część przedstawicieli branży muzycznej. Muzyka opuścił jego wieloletni menedżer, stracił kontrakt z agencją menedżerską oraz wytwórnią. Współpracę zerwały również dwa seriale, w których Manson miał się pojawić.

Reklama

Manson komentuje zarzuty

"Oczywiście, moja sztuka i moje życie od dawna są magnesem dla kontrowersji, ale te ostatnie twierdzenia na mój temat są strasznymi wypaczeniami rzeczywistości" - napisał Manson w oświadczeniu już na początku sprawy.

"Moje intymne związki zawsze były całkowicie konsensualne z podobnie myślącymi partnerami. Niezależnie od tego, jak - i dlaczego - inni decydują się teraz przeinaczać przeszłość, taka jest prawda" - dodał.

Prawnicy Mansona w jego imieniu komentowali zarzuty w sądzie, gdzie obecnie wokalista walczy z byłą partnerką Esme Bianco. Adwokaci tłumaczyli, że aktorka "Gry o Tron" jest jedną z przedstawicielek "zorganizowanego ataku" wielu kobiet, które miały "cynicznie i nieuczciwie wykorzystywać #MeToo do zarobienia".

Marilyn Manson na "Dondzie"

Z oskarżeń wobec Marilyna Mansona najwidoczniej nic nie robił sobie Kanye West, który zaprosił go na imprezę przed premierą albumu "Donda" w Chicago oraz na nową płytę do utworu "Jail Part 2". To z resztą nie pierwszy raz, gdy raper broni skompromitowanych celebrytów. Tak było m.in. z Billem Cosbym, R. Kellym i Michaelem Jacksonem.

Takie działanie Westa spotkało się z odzewem. Głos zabrała Evan Rachel Wood. Aktorka na kameralnym koncercie w Hollywood zaśpiewała piosenkę "You Get What You Give" The New Radicals (sprawdź!). W utworze jest nawiązanie do Mansona i kiedy nadszedł wers z nazwiskiem muzyka, Wood bardzo ostentacyjnie podniosła do góry środkowy palec, jasno wyrażając, co o nim myśli.

"Do tych, co przetrwały, a w tym tygodniu zostały uderzone w twarz. Kocham was. Nie poddawajcie się" - napisała na Instagramie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama