Reklama

Eminem wywołał kolejny skandal. Poszło o żarty z zamachu w Manchesterze

Eminem powrócił z płytą-niespodzianką i znów wywołał kontrowersję. Poszło o utwór pt. "Unaccommodating", w którym raper żartuje z zamachu w Manchesterze.

Eminem oburzył władze Manchesteru

17 stycznia do sprzedaży trafił niespodziewany album Eminema pt. "Music To Be Murdered By". Raper zdradził, że przy tworzeniu albumu inspirował się legendarnym reżyserem Alfredem Hitchcockiem.

Reklama

Na płycie znalazł się numer "Unaccommodating", w którym gwiazdor rapuje:

"Zastanawiam się nad krzyknięciem 'zrzucić bomby' w grze, jakbym czekał przed koncertem Ariany Grande".

Przypomnijmy, że do tragedii w Manchesterze doszło 22 maja 2017 roku tuż po zakończeniu koncertu wokalistki. W samobójczym zamachu śmierć poniosło 22 uczestników koncertu, a ponad 100 zostało rannych.

Grande przyznała kilka miesięcy później, że po tragedii w Manchesterze zmaga się z syndromem stresu pourazowego.

Fragment tekstu oburzył zarówno władze Manchesteru i rodziny ofiar oraz fanów gwiazdy.

Figen Murray, matka 29-letniego Martyna Hetta, który zginął w zamachu, stwierdziła, że taki zabieg Eminema był kompletnie bezcelowy.

"To niepotrzebnie krzywdzące i pozbawione szacunku wobec rodzin i wszystkich poszkodowanych" - napisał natomiast Andy Burnham, burmistrz Manchesteru.

Bezlitośni byli też fani Grande. "Eminem jest naprawdę żałosnym, zarośniętym, bogatym mężczyzną w średnim wieku, który stara się zbuntowany, porównując się do islamskiego zamachowcy" - pisał jeden z komentujących pod hasztagiem #EminemIsOverParty.

***Zobacz także***

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Eminem | Ariana Grande | Zamach w Manchesterze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje