Reklama

Eddie Van Halen nie żyje. Wzruszające słowa byłej żony muzyka Van Halen

"40 lat temu moje życie zmieniło się na zawsze, kiedy cię poznałam" - napisała w mediach społecznościowych amerykańska aktorka Valerie Bertinelli, w latach 1981-2007 żona zmarłego 6 października Eddiego Van Halena, legendarnego gitarzysty grupy Van Halen.

Valerie Bertinelli i Eddie Van Halen w dniu swojego ślubu - 11 kwietnia 1981 r.

Od dłuższego czasu Eddie Van Halen miał poważne problemy ze zdrowiem - jeszcze na początku XXI wieku zdiagnozowano u niego raka języka. Po diagnozie usunięto mu część tego organu. W 2019 roku u gitarzysty miało dojść do nawrotu choroby, a nowotwór tym razem miał zaatakować gardło. W listopadzie zeszłego roku muzyk grupy Van Halen (posłuchaj!) miał trafić do szpitala.

Reklama

Eddie Van Halen zmarł w szpitalu St. John's w Santa Monica w Kalifornii. U jego boku czuwali jego druga żona Janie Liszewski, 29-letni syn Wolfgang (basista Van Halen) i brat Alex (perkusista Van Halen, z którym zakładał zespół).

W mediach społecznościowych we wzruszających słowach pożegnała Valerie Bertinelli, która była żoną Eddiego od 1981 do rozwodu w 2007 r. Od 2001 r. para była w separacji. To właśnie amerykańska aktorka znana z m.in. sitcomu "One Day at a Time" (dwukrotnie nagrodzona Złotym Globem) jest matką wspomnianego Wolfganga Van Halena, który w 2006 r. dołączył do ojca w grupie Van Halen.

"Dałeś mi jedyne prawdziwe światło w moim życiu, naszego syna Wolfganga. Podczas wymagającego leczenia raka płuc zachowywałeś wspaniałego ducha i ten figlarny uśmiech. Jestem wdzięczna, że ja i Wolfie mogliśmy trzymać się w twoich ostatnich chwilach" - napisała Valerie Bertinelli.

"Do zobaczenia w naszych przyszłych życiach, mój ukochany" - dodała była żona rockmana.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Eddie Van Halen | nie żyje | Van Halen | Valerie Bertinelli

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje