Reklama

Reklama

Co dalej z Foo Fighters po śmierci Taylora Hawkinsa? Znamy decyzję Dave'a Grohla

Po tragicznej śmierci perkusisty Taylora Hawkinsa w marcu 2022 roku, zespół Foo Fighters długo milczał na temat swojej przyszłości. Dopiero Nowy Rok pozwolił fanom grupy odetchnąć z ulgą - muzycy zapewnili, że będą kontynuować swoją działalność.

Po tragicznej śmierci perkusisty Taylora Hawkinsa w marcu 2022 roku, zespół Foo Fighters długo milczał na temat swojej przyszłości. Dopiero Nowy Rok pozwolił fanom grupy odetchnąć z ulgą - muzycy zapewnili, że będą kontynuować swoją działalność.
Foo Fighters zaledwie na miesiąc przed śmiercią Taylora Hawkinsa (drugi od prawej) /Amy Sussman / Staff /Getty Images

"Bez Taylora nigdy nie stalibyśmy się tym zespołem, którym byliśmy. Wiemy także, że bez niego będziemy innym zespołem, który idzie naprzód" - napisali w opublikowanym na Instagramie poście artyści grupy Foo Fighters (posłuchaj!), zapewniając o rychłym spotkaniu z fanami.

"Żegnając ten najtrudniejszy i najtragiczniejszy rok, przypominamy sobie, jak bardzo jesteśmy wdzięczni za tych, których kochamy i cenimy, a także bliskich, których już z nami nie ma" - zaczęli swój wpis członkowie zespołu. Sądząc po komentarzach fanów, wielu sądziło, że zamieszczony na Instagramie wpis będzie równoznaczny z pożegnaniem zespołu ze swoimi wiernymi słuchaczami. Od marca, gdy świat obiegła wiadomość o śmierci Taylora Hawkinsa, muzycy nie zdradzali bowiem, jakie będą ich dalsze plany. Obawy fanów były jednak nieuzasadnione, muzycy nie zamierzają schodzić ze sceny.

Reklama

Foo Fighters nie porzuci sceny. Dobre wieści dla fanów

"Zespół powstał 27 lat temu, aby reprezentować uzdrawiającą moc muzyki. Przez ostatnie 27 lat nasi fani zbudowali ogólnoświatową społeczność, oddany system wsparcia, który pomógł nam wszystkim przejść przez najciemniejsze czasy. To miejsce, w którym możemy dzielić się naszą radością i bólem, naszymi nadziejami i obawami’ - kontynuowali swój wpis muzycy. 

W skierowanej do fanów wiadomości podkreślili, że strata perkusisty będzie odczuwalna, i bez Hawkinsa Foo Fighters nie będą już tym samym zespołem.

"Bez Taylora nigdy nie stalibyśmy się tym zespołem, którym byliśmy. Wiemy także, że bez niego będziemy innym zespołem, który idzie naprzód. Wiemy, że wy, fani, znaczyliście tyle samo dla Taylora, co on dla was. I wiemy, że kiedy znów się zobaczymy - a wkrótce to nastąpi - będzie tam z nami wszystkimi każdej nocy" - zapewnili artyści.

Hawkins został znaleziony martwy 25 marca 2022 w pokoju hotelowym przy Casa Medina w Bogocie (Kolumbia). Tego samego dnia zaplanowano występ Foo Fighters na festiwalu Picnic Stereo w Bogocie. Śledztwo w sprawie jego niespodziewanej śmierci i badania toksykologiczne doprowadziły do wykrycia w organizmie muzyka dziesięciu substancji psychoaktywnych. 

Czytaj też:

Plotkuje się o romansie artystek. Wszystko przez ich wspólny występ

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Foo Fighters | Taylor Hawkins

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy