Reklama

Beyonce zaczyna prace nad własnym filmem

Beyonce planuje napisać scenariusz i zagrać główną rolę w filmie opowiadającym o losach Saartjie Baartman, kobiety z Południowej Afryki, która w XIX wieku, za sprawą swoich nienaturalnych kobiecych kształtów trafiła do niewoli i stała się obiektem oglądanym przez ciekawych Europejczyków.

Beyonce wcieli się w rolę Saartjie Baartman

Saartjie Baartman została kupiona przez niejakiego Caesara. Aleksander Dunlop, chirurg brytyjskiej marynarki wojennej, zwrócił uwagę na niespotykaną anatomię kobiety i namówił jej właściciela, by ten zabrał ją do Londynu. Tam, w 1810 roku Saartjie stała się cyrkową atrakcją ze względu na występujący u niej przerost bioder.

Reklama

Europejczycy za opłatą mogli oglądać kobietę zamkniętą w klatce oraz dotykać jej ciała. Saartjie musiała znosić liczne upokorzenia. Jej anatomia budziła zainteresowanie zarówno publiczności, jak i europejskich naukowców.

W mediach pojawiła się informacja, że historię Saartjie na duży ekran postanowiła przenieść Beyonce. Amerykańska wokalistka rozpoczyna prace nad filmem, w którym nie tylko zagra główną rolę, ale także napisze jego scenariusz.

Gazeta "The Sun" twierdzi, że Beyonce jest mocno zaangażowana w realizację nowego projektu i zależy jej, by wypaść wiarygodnie. Wokalista podobno zatrudniła zespół ekspertów, którzy przygotują ją do roli aktorki oraz pomogą w pracy nad pisaniem scenariusza.

"Beyonce rozpaczliwie chce, by traktowano ją poważnie jako aktorkę. Chce napisać scenariusz, który zyska szacunek - i miejmy nadzieję nagrody - przemysłu filmowego i według niej historia Saartjie może być jej przepustką" - czytamy w "The Sun".

Beyonce wielokrotnie pojawiała się na dużym ekranie. Amerykanka zagrała w m.in. "Austin Powers i Złoty Członek" oraz "Dreamgirls".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: beyonce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje