Elżbieta Tracz to jedna z najbarwniejszych uczestniczek obecnej edycji "The Voice Senior". Z wykształcenia jest specjalistką od zaburzeń mowy i głosu. Całe swoje zawodowe życie przepracowała w poradni foniatrycznej. Do jej gabinetu przychodzili głównie śpiewacy operowi szukający remedium dla swoich przemęczonych strun głosowych.
"Kończyłam filozofię z psychologią na KUL. Potem dostałam pracę w szpitalu Bielańskim w poradni foniatrycznej, pracowałam z profesorem [Witoldem] Tłuchowskim" - komentowała uczestniczka.
To właśnie praca z śpiewakami, sprawiła, że pani Elżbieta również postanowiła spróbować swoich sił w muzyce. Trafiła do składu Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, a następnie Zespołu Muzyki Cerkiewnej przy Warszawskiej Operze Kameralnej.
Miała tez okazję występować dla 40-tysięcznego tłumu pielgrzymów w Lourdes, otwiera się w nowym oknie. "Taka pani przyszła - chyba Francuzka - i mówi że jej mama była w wózku, nie chodziła, a wstała z wózka, gdy śpiewałam. Myślę, że to nie moja zasługa, ale mogła zostać emocjonalnie dotknięta i wtedy zaczęła chodzić" - wyznała Tracz.
Elżbieta Tracz w "The Voice Senior". Sensacja na scenie i poza nią
Uczestniczka zdecydowała się zaśpiewać fragment opery "Carmen" i odwróciła dwa fotele - Maryli Rodowicz, otwiera się w nowym oknie oraz Alicji Węgorzewskiej. "Muszę to zobaczyć" - mówiła Rodowicz, gdy odwracała fotel, co wyjątkowo mocno rozbawiło Piotra Cugowskiego. Trener w trakcie występu musiał powstrzymywać śmiech.
Okazało się, że Elżbieta Tracz potrafi oczarować trenerów również i po występie. Z Rodowicz rozmawiała o lekarzu (WIĘCEJ TUTAJ, otwiera się w nowym oknie), Tomasza Szczepanika dopytywała, czy jest spokrewniony z Piotrem Szczepanikiem, a oprócz tego stwierdziła, że jej ślub w Wielkiej Brytanii wyglądał niczym ten księżnej Diany.
Ostatecznie Elżbieta Tracz, co przewidział lider Pectus, uczestniczka zdecydowała się na współpracę z Alicją Węgorzewską.










