Dodajmy, że tytuł debiutu genialnego gitarzysty odnosił się do "doświadczeń" związanych z zażywaniem narkotyków, co zapewne umknęło producentom.
Podobnie paradoksalna sytuacja miała miejsce kilka lat temu, kiedy to jeden z koncernów produkujących popularny napój wykorzystał w reklamie produktu klasyk The Rolling Stones "Brown Sugar", który odnosi się do heroiny.
O ile "stonesowa" reklama wzbudziła uśmieszki u fanów, to wielbiciele talentu Jimiego Hendrixa zaczęli bić na alarm.
"Jestem bardzo rozczarowany faktem, że jego wizerunek, który wywołuje u mnie tak wspaniałe emocje, został potraktowany tak bezwartościowo i sprzedany" - mówi Flea, basista Red Hot Chilli Peppers.
To nie pierwszy raz, kiedy wizerunek Hendrixa został wykorzystany w promocji produktów. Zmarły w 1970 roku z powodu przedawkowania narkotyków Jimi "reklamował" już ubrania dla dzieci, odświeżacze powietrza czy kolorowe lampy.
Część dochodów ze sprzedaży tych produktów przeznaczona została na różne cele dobroczynne związane z promocją muzyki i młodych talentów.
Josh Glass, szef firmy Beverage Concepts , która wyprodukowała "Liquid Experience" twierdzi, że tym razem będzie podobnie. Nie skonkretyzował jednak która fundacja otrzyma pieniądze ze sprzedaży napoju energetycznego.









