Reklama

Wawa da się lubić

Różni wykonawcy "www.wawa2010.pl", Muzeum Powstania Warszawskiego

O tej Cichej, Karolinie Cichej, będzie jeszcze głośno. Twarz projektu "www.wawa2010.pl" ma szanse stać się objawieniem na miarę Gaby Kulki.

Reklama

Podtytuł płyty wyjaśnia wszystko - "Historia Warszawy od współczesności do przedwojnia". Znane utwory o stolicy otrzymały nowe aranżacje i zaskakujące interpretacje, nadane im przez tuzy polskiej sceny alternatywnej. Współczesność reprezentują trzy utwory z lat 90.: "Warszawa i ja" (w oryginale Partia) oraz przeboje "Człowiek z liściem" Elektrycznych Gitar i "Warszawa" T.Love. Szczególnie te dwa ostatnie zostały wywrócone na drugą stronę, odpowiednio przez Michała "Bunio" Skroka (od avant popu po piosenkę aktorską) i Pawła "Slavika" Prabudzkiego (delikatny fortepian, a w tle elektroniczne trzaski generowane przez znanego z Masali Rafała "Praczasa" Kołacińskiego).

Przedwojnie to zamykający album "Bal na Gnojnej" z Czesławem Mozilem. Lider projektu Czesław Śpiewa, urodzony w Zabrzu, wychowany w Danii, a w ostatnim czasie związany z Krakowem, świetnie sprawdził się w roli warszawskiego cwaniaka. Zresztą tylko kilku gości przyszło na świat w Warszawie. No, ale nic dziwnego, przecież niespełna 50 procent mieszkańców stolicy urodziło się w tym mieście.

Karolina Cicha - twarz płyty www.wawa2010.pl - pochodzi z Białegostoku. Dopiero od 2008 roku mocniej związana jest z Warszawą. Wokalistka, kompozytorka i aktorka dała się poznać ze składankowej płyty "Gajcy", także wydanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Tutaj nieco powtarza ten pomysł, a tym razem motywem spajającym całość są piosenki o Warszawie. Podobnie jak na "Gajcym" są tu momenty triumfu (przez moment niemal metalowo riffująca "Małgośka" z Olafem Deriglasoffem, wspomniany już "Bal na Gnojnej"), są też nagrania mniej udane, pokazujące, że potencjał Cichej i jej gości nie został wykorzystany w pełni (choćby nieprzekonująca próba połączenia bujanych rytmów z miejskim folkiem w "Warszawa jest smutna bez ciebie" z Mamadou Dioufem).

Inne zaskoczenia na plus? Śpiewający po polsku Titus w "Czerwonej zarazie", powstańczym utworze Józefa Szczepańskiego (autorami muzyki są Cicha i lider Acid Drinkers) i hipnotyzujący, akustyczny "Sen o Warszawie" (udało się uniknąć bolesnego zderzenia ze znakomitym oryginałem Czesława Niemena). Obecność Rastamańka (dopisał swoje dwie zwrotki) w "Warszawa da się lubić" pokazuje kierunek, którego nieco zabrakło na tej płycie (aż dziwne, że po świetnym "Telehonie" zabrakło Pablopavo!).

Kiedy Karolina Cicha trafi na jeszcze lepszy, najlepiej w pełni autorski repertuar, może stać się wydarzeniem na miarę Gaby Kulki (sprawdźcie "Warsaw" Joy Division z Tymonem Tymańskim, podobna wrażliwość od razu rzuca się w uszy).

7/10

Czytaj recenzje płytowe na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje