Patricia Kazadi zdradziła, jak udaje jej się utrzymać formę. Przestrzega jednej zasady!
Patricia Kazadi obchodzi dzisiaj swoje 38. urodziny. Aktorka, piosenkarka i prezenterka telewizyjna od lat zachwyca fanów swoją urodą oraz formą. Jak sama przyznaje - nie stosuje żadnej diety, lecz jedną zasadę, która jest kluczem do sukcesu. Jednocześnie w jej życiu codziennym króluje aktywność fizyczna.

Patricia Kazadi to gwiazda, która od lat spełnia się na różnych polach zawodowych. Polacy znają ją przede wszystkim jako prezenterkę telewizyjną, lecz także jako piosenkarkę, kompozytorkę czy autorkę tekstów. Celebrytka gra również na fortepianie, a na jej koncie możemy doliczyć się wielu ról aktorskich.
Życie Patricii Kazadi wypełnia jednak przede wszystkim muzyka, którą stara się łączyć z innymi dziedzinami sztuki. Przypomnijmy, że zajęła drugie miejsce w 21. edycji programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" i otrzymała Srebrną Twarz za finałowe wcielenie się w postać Alicii Keys. Od pewnego czasu jest także jedną z prowadzących reaktywowanego przez Polsat po dziewięciu latach show "Must Be The Music".
Patricia Kazadi zdradziła tajniki swojej diety i treningów
Intensywny tryb życia Patricii Kazadi i nowe zawodowe wyzwania, które wciąż pojawiają się na jej drodze, sprawiają, że artystka wyjątkowo mocno dba o swoją formę. Znana jest z zaangażowania w ruch body positive, nagłaśnia problemy związane z wahaniem wagi, a jednocześnie podkreśla, jak ważna w jej życiu jest aktywność fizyczna. W wywiadach chętnie zdradza tajniki swoich posiłków oraz treningów.
W rozmowie z Hello Zdrowie prezenterka przyznała niegdyś, że nie stosuje żadnej konkretnej diety. W jej życiu panuje jednak pewna zasada, która ma być kluczem do sukcesu. "Nie jestem na jakiejś konkretnej diecie. Trzymam się jednak zasady, żeby nie jeść po godzinie 18:00. I to działa" - powiedziała Kazadi.
Jednocześnie gwiazda podkreśla, że najważniejsza w utrzymaniu formy jest dla niej aktywność fizyczna. "Trzy razy w tygodniu chodzę na siłownię na cardio. Nie robię nic więcej, nie dźwigam żadnych ciężarów, nie zależy mi na pokazowej masie mięśniowej. Najważniejsze to czuć się lekko i mieć dużo energii. Nad tym pracuję" - ujawniła prowadząca "Must Be The Music".
Choć dba o formę i sylwetkę, nie odmawia sobie niektórych przyjemności. "Kocham jeść, podróżować i kosztować specjałów innych kuchni"
Patricia Kazadi nie ukrywa, że - choć stara się być w świetnej formie - w jej jadłospisie zawsze znajdzie się miejsce dla mniej zdrowych przekąsek. Jak sama przyznaje, nie potrafiłaby odmówić sobie niektórych dań, będących lokalnymi przysmakami, odkrywanymi przez celebrytkę podczas podróży. "Co nie oznacza, że od czasu do czasu nie pozwalam sobie na takie rzeczy jak hamburger, pizzę czy słodycze. Kocham jeść, podróżować i kosztować specjałów innych kuchni" - mówiła w rozmowie z Hello Zdrowie.
Patricia Kazadi wspomina trudności, których doświadczyła na początku kariery. Teraz utrzymanie dobrej formy utrudnia jej choroba
Wokalistka i prezenterka wprost mówi o trudnych okresach swojego życia, w których zmagała się z problemami. Gdy była młodsza, a jej kariera w show-biznesie dopiero startowała, zdarzało jej się tłumić presję otoczenia niezdrowym jedzeniem. "Zajadałam stres. Potrafiłam przyjść do domu i najeść się tak, że potem chciało mi się wymiotować (...). Już tego nie robię, ale tak wyglądało moje życie wcześniej. Jak miałam najgorszy czas (...) to schudłam do 44 kg przy wzroście 170 cm. Byłam na 20 okładkach, ale co mi to robiło z głową, kiedy miałam 22 lata?" - powiedziała gwiazda.
Na formę Patricii Kazadi w szczególności wpływa jej choroba tarczycy. "Talia osy akurat jest. Za co jestem wdzięczna genom i mojej przeszłości atletyczno-tanecznej. Mój brzuch zawsze jest płaski. Natomiast mam problemy z tarczycą, więc bardzo często puchnę. Bardzo mnie to irytuje. Nie mogłam zrozumieć, jak to jest, że jednego dnia mam kości policzkowe, a drugiego moja twarz wygląda jak księżyc w pełni. Aż w końcu usłyszałam, że taki wygląd zawdzięczam niedoczynności tarczycy, na którą choruję" - opowiedziała prezenterka.









