Reklama

Organizm Whitney Houston był wyniszczony

W raporcie z sekcji zwłok piosenkarki Whitney Houston znalazły się wstrząsające informacje dotyczące stanu zdrowia artystki.

Lata uzależnienia od narkotyków i alkoholu spowodowały poważny uszczerbek na organizmie zmarłej w lutym bieżącego roku Whitney Houston.

Reklama

Piosenkarka przeszła również kilka operacji plastycznych, które pozostawiły blizny na jej ciele, między innymi na brzuchu i pod piersiami.

Na przedramieniu wokalistki widniała blizna, która była pozostałością po dramatycznej próbie samobójczej. Jak twierdzą znajomi, Whitney Houston próbowała podciąć sobie żyły w akcie zazdrości po tym, jak jej były kochanek Ray-J flirtował z innymi kobietami.

Na lewym przedramieniu lekarze zauważyli również ranę po zastrzyku.

Poza tym na ciele gwiazdy znaleziono również liczne oparzenia. Te ostatnie spowodowała poprzedzająca śmierć kąpiel w gorącej wodzie, której temperatura przekraczała 66 stopni Celsjusza. Będąca pod wpływem aż dziewięciu różnych narkotyków i środków odurzających Whitney Houston najprawdopodobniej nie czuła wysokiej temperatury wody.

Wieloletnie zażywanie kokainy zniszczyło przegrodę nosową artystki, która była dziurawa.

Narkotyki zniszczyły również dziąsła Whitney Houston. Lekarze przeprowadzający sekcję zwłok policzyli, że wokalistce brakowało aż 11 zębów. By zamaskować ubytki, zmarła nosiła protezę.

Jak ujawniono, Whitney Houston nosiła również perukę i sztuczne rzęsy.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje