Michał i Pola Wiśniewscy przechodzą poważny kryzys. "Nie spędzamy ze sobą czasu"
Michał i Pola Wiśniewscy przyznali przed szerszą publicznością, że ostatni czas mocno wystawia ich relację na próbę. Małżeństwo buduje obecnie dom, a natłok obowiązków i zobowiązań sprawia, że mocno odbija się to na życiu prywatnym pary.

Michał Wiśniewski na przestrzeni lat układał sobie życie z wieloma różnymi partnerkami. Pola jest jego piątą żoną, którą poślubił w marcu 2020 roku. Para doczekała się dwójki dzieci - urodzonego w 2021 roku Falco Amadeusa oraz dwa lata później Noëla Cloé. Niedawno zdecydowali się również na kolejny krok w relacji, czyli budowę domu, choć jak się okazuje, jest to wyjątkowo wymagający proces.
Kryzys w małżeństwie Wiśniewskich?
W godzinnym nagraniu opublikowanym na oficjalnym kanale Michała Wiśniewskiego na YouTube, zobaczyć możemy rozmowę z małżonką oraz psycholożką o trudach intensywnej pracy połączonej z wychowywaniem dzieci oraz realizowaniem wspólnych marzeń.
W pewnym momencie Pola przyznała, że nie była gotowa na to, jak mocno na ich relacji odbije się budowa domu: "Wiedziałam, że to będzie angażujący bardzo projekt i że nie będzie łatwy, ale nie spodziewałam się tego, że koszty będą tak ogromne. Że praktycznie będziemy się nie widywać albo będziemy się widywać w bardzo niewielkim stopniu".
Michał Wiśniewski również zaznaczył, że nie jest to dla niego łatwe ze względu na liczne poświęcenia, jednak zależy mu na tym, by poradzić sobie z trudnościami: "Ja występuję trochę w kilku rolach. Nie mam innego wyboru, jak założyć klapki i iść do przodu. Bo moją dewizą życiową jest realizować plany. Jestem facetem, w związku z czym staram się w tym wszystkim nie być emocjonalny, nie angażować emocji. Jak łapię się za konkretną sytuację, to doprowadzam ją do końca. Celem jest zbudowanie bezpieczeństwa dla mojej rodziny".
Z rozmowy wynikło, że para znalazła się w bardzo trudnym punkcie w relacji. Piosenkarz przyznał, że oferował żonie wsparcie, jednak ta odparła, że nie jest to efektywna pomoc: "Mamy bardzo poważny kryzys w związku, bo nie spędzamy ze sobą czasu. Co ja mogę zrobić dla mojej żony? Ja ją mogę wysłać na wakacje. Ona sama z czwórką dzieci pojechała na wakacje". Na co Pola odparła: "To w ogóle nie jest rozwiązanie".
Rozmowa zeszła również na temat rodzicielstwa. Muzyk zwrócił uwagę na fakt, że jest to wyjątkowo wymagająca kwestia, którą stale musi mieć na uwadze: "Ja mogę, jak ktoś sobie życzy, pościemniać, że okej, kochanie, dla ciebie wszystko w każdej chwili. No przecież co to za problem, rzucimy wszystko, odwołamy koncerty i pojedziemy razem. Ale ja nie mam tylko tych dwóch dzieci. Ja mam szóstkę własnych dzieci i piątkę na wychowaniu. To, że dzieci są dorosłe, to nie oznacza, że nie potrzebują pomocy rodziców. Bo rodzicem jest się do końca życia".









