Reklama

Mariusz Kałamaga w "Must Be The Music"!

Członkowie kabaretu Łowcy.B przebrani w kostiumy superbohaterów wystąpili z autorskim repertuarem jako punkowa grupa rozweselająca (w skrócie PGR) Ja MMM Chyba Ściebie. Ale to nie oni najbardziej zachwycili jurorów show Polsatu.

Śląska ekipa z zamaskowanym Mariuszem Kałamagą na czele wykonała utwór "Kamyczki". "Wszystko mi się podobało" - krótko oceniła Elżbieta Zapendowska. Na "tak" byli również Adam Sztaba i Wojtek "Łozo" Łozowski. Występ kabareciarzy ostro potraktowała za to Kora. "Wszystko tu opiera się na grepsach, nudne, beznadzieja" - powiedziała Kora, dodając, że przeżyła "ogromne rozczarowanie".

Reklama

A kto zrobił na czwórce jurorów najlepsze wrażenie? Zespół Banau (posłuchaj w serwisie Muzzo.pl) z autorskim numerem "ADHD", jak mówili sami muzycy, oparty na czterech dźwiękach. Punkrockowy utwór z hasłem "ADHD - to jest moja siła" wywołał bardzo pozytywne uczucia u jurorów. "Ten żart był niewymuszony, to było inteligentne" - komentował "Łozo". "To było fajnie zagrane, a nie tak łatwo nas oszukać" - dodał Sztaba.

Bardzo naturalnie wypadł 17-letni wokalista i gitarzysta Maciek Czaczyk z Pniewa, który wykonał "I co" Tadeusza Nalepy. "Jesteś fantastyczny" - rozpływała się w zachwytach Kora. "Masz genialny feeling" - dodał "Łozo". "Rytmicznie znakomity, świetny sound, stylowe granie" - to z kolei Sztaba.

Same komplementy spadły także na grupę De Nuevo z Bielsko-Białej ("Vamos a Bailar" z repertuaru Gypsy Kings). "Dla mnie to jeden z najlepszych wykonów tej edycji" - nie miał wątpliwości "Łozo". "Cudni jesteście" - powiedziała Zapendowska.

Cztery głosy na "tak" zdobyła w tym odcinku również grająca "mrok'n'rolla" grupa Plan z Warszawy z obdarzoną mocnym głosem wokalistką Nuno. W jej składzie znajdują się muzycy znani z takich formacji jak m.in. Al Sirat, B.E.T.H., Kabanos, Hedfirst czy Antigama. W Planie na basie gra Majk, członek Noko, finalisty pierwszej edycji "Must Be The Music. Tylko muzyka". "Jestem tąpnięty, było zawodowo" - ocenił Sztaba. "Z charyzmą, diabeł wcielony" - tak o Nuno powiedziała Zapendowska.

W kolejnym etapie zobaczymy również duet Julia Miesiączek (posłuchaj w serwisie Muzzo.pl) i Witek Niedojadło z Krakowa ("Torn" Natalii Imbruglii, na "nie" była Kora), kwartet Limboski ("Chcę cię jeść" - Kora: "Jestem pod wrażeniem"), pastiszowi rock'n'rollowcy Wolf & Motherfuckers z Wrocławia z własnym utworem "Bloodsuckers" ("Łozo": "Trochę się to rozjeżdżało, nie kupuję tego") oraz niespełna 13-letnia Olga Waluś z Suwałk ("Damą być" Maryli Rodowicz). "Na razie jestem na nie, powinnaś się teraz rozwijać w teatrach muzycznych, w musicalach" - ocenił Wojtek Łozowski. "A ja nie mam nic przeciwko jeśli chodzi o twój wiek. To było bardzo dobrze zaśpiewane, a głos masz fantastyczny" - Kora była odmiennego zdania.

Po raz pierwszy w tej edycji doszło do sytuacji, że jeden z jurorów postanowił przerwać występ uczestnika. Adam Sztaba nie wytrzymał zbyt długo, gdy 19-letni hydraulik Mateusz Bodzak "masakrował" przebój "Zostawcie Titanica" Lady Pank.

Jak oceniacie ten odcinek "Must Be The Music. Tylko muzyka"? Czekamy na Wasze głosy i komentarze!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje