Lady Gaga zaliczyła wpadkę na scenie podczas koncertu. Udawała, że nic się nie stało
Chwila nieuwagi, szybki powrót na nogi i dalej do fanów. Gwiazda pop udowodniła, że nawet w obliczu potknięcia potrafi zachować profesjonalizm.

Lady Gaga podczas jednego z koncertów w ramach trasy "Mayhem Ball" w Las Vegas przeżyła krótki, ale widowiskowy moment zawahania. W trakcie występu w T-Mobile Arena artystka poślizgnęła się i upadła - wszystko wydarzyło się na oczach setek fanów zgromadzonych tuż przy scenie.
Do incydentu doszło, gdy Gaga przemierzała alejkę między sceną a barierkami oddzielającymi ją od publiczności. Kilka sekund wcześniej potknął się również operator kamery, którego piosenkarka próbowała jeszcze wesprzeć, poprawiając ustawienie obiektywu. Następnie sama - ubrana w pelerynę z kapturem, śpiewając "Vanish Into You" - nagle upadła na podłogę.
Profesjonalizm w każdym calu
Zdarzenie trwało zaledwie moment. Lady Gaga błyskawicznie podniosła się z podłogi i kontynuowała występ, jakby nic się nie stało. Fani zareagowali entuzjastycznie, a jej reakcja została doceniona w mediach społecznościowych jako pokaz pełnego profesjonalizmu.
Trasa Lady Gagi bez większych zakłóceń
Poza tym jednym potknięciem trasa "Mayhem Ball" rozpoczęła się bez przeszkód. Lady Gaga zagrała już trzy koncerty w Las Vegas, a w najbliższych tygodniach odwiedzi San Francisco, Los Angeles, Seattle oraz Nowy Jork.
Trasa promuje najnowszy album artystki - "Mayhem", który miał premierę w 2024 roku i zadebiutował na szczycie listy Billboard 200. To już siódme takie osiągnięcie w karierze wokalistki.
Upadki wśród gwiazd to nic nowego
Wpadki sceniczne zdarzają się nawet największym. W ubiegłym roku Olivia Rodrigo wpadła w dziurę na scenie, ale nie przerwała występu. Madonna obróciła w żart moment, gdy jeden z tancerzy ją upuścił. Beyoncé wykazała się spokojem, gdy zepsuła się jej lewitująca platforma podczas koncertu w Houston, a Katy Perry śpiewała dalej, mimo problemów z mechaniczną scenografią.









