Jacek Stachursky świętuje 60. urodziny. Wokalista podbił polski show-biznes charakterystyczną osobowością
Jacek Stachursky, a właściwie Jacek Władysław Łaszczok, zapisał się na kartach polskiej popkultury dzięki swojej wieloletniej pracy w branży. Zaistniał i zyskał fanów dzięki osobliwej osobowości, konkretnemu przesłaniu i masie przebojów, które Polacy pamiętają nawet do dziś. 26 stycznia 2026 roku gwiazdor kończy równe 60 lat! Z tej okazji ma dla fanów muzyczną niespodziankę.

Jacek Stachursky jest twórcą hitów takich jak "Typ niepokorny", "Jedwab", "Doskozzza", "Zostańmy razem" czy "Szampan i truskawki". Od ponad trzydziestu lat jego przeboje wybrzmiewają na imprezach oraz w radiu, a nawet stają się ścieżką dźwiękową kultowych polskich seriali - utwór "Samo życie". Stachursky stworzył go do czołówki polsatowskiego serialu pod tym samym tytułem, emitowanego w latach 2002-2010. Piosenka zyskała dużą popularność i stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów muzycznych tamtych lat.
Jacek Stachurski jest w polskim show-biznesie od lat. Ma niespodziankę dla fanów
Wokalista, za sprawą swoich 60. urodzin, zapowiedział nowy utwór "Ty". "Chodź przytul się / cicho powiedz mi co czujesz / jak życie ci smakuje" - śpiewa Stachursky w utworze skierowanym do fanów. Należy również przypomnieć, iż piosenkarz ma już na swoim koncie masę świetnie przyjętych albumów - m.in. "1", "Boski Plan", "Trwam", "2009", "1996", "1999", "Moje Zakazane Przeboje" czy chociażby "2k19". Wygląda na to, iż utwór "Ty" dołączy do grona ulubieńców słuchaczy, jednak wszystko zależy od zaangażowania odbiorców.
Zobacz również:
Jacek Stachursky jest osobowością, która dała o sobie ostatnio przypomnieć za sprawą aktualizacji stanu zdrowia. Kilka lat temu w rozmowie dla "Dzień Dobry TVN" muzyk przyznał, że żywi się energią z kosmosu i nie potrzebuje normalnego jedzenia do funkcjonowania. Ta informacja zszokowała internet i wywołała niemałą dyskusję na temat żywienia i publicznego promowania niebezpiecznych zwyczajów. Polacy nie zostawili na nim suchej nitki, jednak z czasem wypowiedź gwiazdora wyblakła i "rozeszła się po kościach".
We wrześniu 2024 roku Stachursky pokazał nową fryzurę. Dłuższe włosy z pewnością trochę go odmłodziły, ale szczególną uwagę internautów przykuła jego mocno odchudzona twarz. Spekulacje na temat pogarszającego się stanu zdrowotnego muzyka, sam zainteresowany zdementował w wywiadzie po koncercie w Roztańczonym PGE Narodowym.
"Zacznijmy od tego, że w momencie, kiedy podjąłem decyzję, że muszę coś z tym zrobić, ważyłem naprawdę dużo. Oczywiście są takie osoby, które twierdzą, że wtedy wyglądałem lepiej niż teraz, natomiast przede wszystkim są prawa grawitacji, których nie unikniemy i musimy się z tym liczyć, ale przede wszystkim u mnie ta spora nadwaga, która wtedy była przy moim wzroście, powodowała, że kondycyjnie i wokalnie nie najlepiej sobie radziłem, to znaczy, radziłem sobie na tyle, na ile mogłem, natomiast odczuwałem skutki tej przypadłości. Trzeba było z tym coś zrobić i tak stopniowo z przerwami staram się do tego dojść. To nie jest jeszcze optymalnie to, co powinno być, ale wydaje mi się, że gdzieś za pół roku, rok może dojdę do tego stanu, który by mnie interesował" - poinformował w wywiadzie z Pomponikiem.
Dodał też, że udało mu się osiągnąć taki efekt dzięki ograniczeniu spożywania węglowodanów oraz postom. "Zacząłem od postów. Dały mi takie poczucie, że przy prawidłowym ich przeprowadzeniu naprawdę można sporo osiągnąć, ale nie są jedynym wyjściem" - zdradził.









