Harry Styles przebiegł maraton w Berlinie i pobił swój rekord. Fani mają mu za złe, że nie pracuje nad nową muzyką
Harry Styles jakiś czas temu zdecydował się na przerwę od pracy twórczej i muzykę zastąpił nową pasją - bieganiem. Na początku bieżącego roku ukończył maraton w Tokio, a teraz do mediów trafiły informacje o jego nowym sukcesie. Brytyjski gwiazdor wziął udział w berlińskim maratonie, który udało mu się ukończyć w mniej niż trzy godziny. To nowy rekord życiowy Stylesa! Fani gratulują mu postępów, lecz spora część z nich wypomina artyście także brak nowej muzyki.

Harry Styles w 2022 r. oddał w ręce fanów swój trzeci solowy krążek "Harry's House", który stał się wielkim hitem na całym świecie. Utwory takie jak "As It Was" czy "Late Night Talking" królowały na listach przebojów, a trasa koncertowa, promująca płytę, z łatwością się wyprzedawała.
Gdy były członek One Direction zakończył promocję albumu udał się na przerwę, skupiając się na innych pasjach. Rozwinął swoją markę lifestyle'ową Pleasing (założoną w 2021 r.), oferując fanom ekskluzywną linię kosmetyków, na którą składały się m.in. lakiery do paznokci, serum do ust czy twarzy oraz inne produkty pielęgnacyjne. W tym roku artysta rozszerzył portfolio marki o produkty erotyczne.
Dodatkowo piosenkarz od pewnego czasu próbuje swoich sił w bieganiu. Paparazzi wielokrotnie przyłapywali go na treningach, podczas których Styles przemierzał ulice miast, przygotowując się do wyścigów. Wraz z początkiem 2025 r. gwiazdor ukończył maraton w Tokio, lecz na tym nie zakończył swojej przygody. Do mediów i internetu właśnie trafiły zdjęcia artysty z maratonu w Berlinie!
Harry Styles przebiegł maraton w Berlinie. Pobił swój życiowy rekord!
W niedzielę, 21 września, Harry Styles dołączył do innych 55 tys. biegaczy i wystartował w berlińskim maratonie. Bieg okazał się dla niego szczególnie udany - artysta pokonał trasę w 2 godziny 59 minut i 13 sekund. Poprawił tym samym swój wyczyn z Tokio (wówczas dotarł do mety w czasie 3 godziny i 24 minuty). Czasem poniżej trzech godzin może pochwalić się naprawdę niewielu biegaczy i niejeden zawodowiec pozazdrościłby muzykowi wyniku.
Aby nie wywoływać zbyt dużej sensacji Styles wystartował w biegu z wymyślonym pseudonimem "Sted Sarandos". Organizatorzy potwierdzili jednak, że to brytyjski gwiazdor brał udział w maratonie. Po zakończonym wydarzeniu artysta zrobił sobie zdjęcie z Richardem Whiteheadem, dwukrotnym złotym medalistą paraolimpijskim na dystansie 200 metrów. Sportowiec opublikował wspólną fotografię w mediach społecznościowych.

Fani nie mogą doczekać się nowej muzyki Harry'ego Stylesa. "Na maratonie zamiast w studiu?"
Choć fani Harry'ego Stylesa cieszą się z jego sukcesów i tłumnie gratulują mu pobicia rekordu, wciąż liczą na to, że artysta powróci do tworzenia muzyki. Nadzieje słuchaczy nie gasną - część z nich dosadnie komentuje w internecie pasję muzyka do biegania w maratonach, licząc na nową płytę w niedalekiej przyszłości.
"Dobrze dla niego! A teraz niech idzie zrobić kolejny album!", "Ukończył bieg tak szybko, bo był ścigany przez studio nagraniowe", "On próbuje być jak Cody Simspon i przejść z muzyki do sportu", "Harry Styles wychodzi z domu i robi wszystko, tylko nie muzykę", "Co on robi?! Nie wydał muzyki przez dekady", "Harry na maratonie zamiast w studiu? Co się stało z moją 'pop star'?", "Co za diwa! Gdziekolwiek, byle nie do studia..." - czytamy na portalu X.









