Reklama

Amy nie poradziła sobie

Gwiazda soul Amy Winehouse odwołała wszystkie sierpniowe koncerty z powodu problemów z narkotykami i alkoholem.

Wokalistka musiała odwołać swoje wszystkie koncerty aż do końca sierpnia po tym, jak na początku tego miesiąca trafiła nieprzytomna do szpitala, z powodu trzydniowej imprezy, na której piła alkohol i zażywała narkotyki.

Reklama

W prasie pojawiły się nawet dementowane przez jej rzeczniczkę prasową informacje o tym, że gwiazda postanowiła zapisać się wraz z mężem na odwyk w Stanach Zjednoczonych.

Tymczasem matka artystki Janis Winehouse uważa, że jej córka nie radzi sobie z rolą gwiazdy pop i brakuje jej do tego dojrzałości. Obwinia presję przemysłu muzycznego za fatalny stan zdrowia swojej córki.

"Nawet nie myślę, że to wina Amy. Sądzę, że jej mózg jest zepsuty. To nie jest Amy. Jej całe życie stało się jakby występem na scenie" - mówi matka Amy.

"Gdy opuściła dom, to potrafiła dzwonić do mnie codziennie. Ale gdy już zaczęła więcej podróżować, to wtedy poczułam dystans. Myślę, że była zbyt młoda. Brakuje jej dojrzałości do tego, by sobie dawać radę" - podsumowuje.

Zobacz teledyski Amy Winehouse na stronach INTERIA.PL!

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: koncerty | Nie | Amy Winehouse

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje