Kneecap na OFF Festivalu: "Znaleźliśmy się na liście niegrzecznych" [WYWIAD]
Mówi się, że to najbardziej punkowa ekipa od czasów Sex Pistols, jednak w ich brzmieniu punk jest tylko duchem. Choć głównie opierają się na rapie i muzyce elektronicznej, tworzą w języku irlandzkim, aby kultywować i promować swoje korzenie. Ich koncerty często wywołują spore poruszenie w mediach ze względu na komentarze dotyczące palących kwestii na arenie międzynarodowej. Sprawdźcie, co ekipa z Kneecap ma do powiedzenia!

Tymoteusz Hołysz, Interia Muzyka: Jakie to uczucie być uważanym przez węgierski rząd za zagrożenie narodowe?
Móglaí Bap: Jest niesamowicie. Jak na niego mówią? Viktor? Jeśli to oglądasz Vitkor, to zaszczyt. To wielka przyjemność. To ten sam człowiek, który blisko przyjaźni się z Netanjahu, z Izraelem, zakazał parady równości. Nie wydaje się być dobrym człowiekiem, dlatego cieszymy się, że znaleźliśmy się na jego liście niegrzecznych.
Mo Chara: Kiedy zaczęliśmy robić muzykę, moim marzeniem było, by dostać zakaz wstępu do jakiegoś kraju, więc cieszę się, że padło na Węgry.
Móglaí Bap: Pewnego razu pojechałem do Budapesztu i kupiłem tam trawkę na ulicy. Potem wróciłem do domu by ją zapalić, to była duża torba. Duża torba zielonej herbaty.
Mo Chara: Rzekomo!!!
Móglaí Bap: I tak to spaliliśmy i wypiliśmy.
Rafał Samborski, Interia Muzyka: Obecnie znajdujemy się w Katowicach, położonych na Śląsku. Wielu mieszkańców nazywa się tu Ślązakami, nie Polakami. Istnieje także ruch autonomii Śląska, który chce, by śląski uznawany był za osobny język, a nie dialekt języka polskiego. Walczyliście w relatywnie podobnej sprawie, co powiedzielibyście mieszkańcom Śląska?
Móglaí Bap: Nie rezygnujcie z dobrej wiary, nie poddawajcie się negatywnym wpływom i stójcie w obronie swojej tożsamości, bo pewnego dnia może jej zabraknąć, nikt inny za was tego nie zrobi, więc dbajcie o to, przekażcie to kolejnym pokoleniom i bądźcie z tego dumni.
TH: Obecnie wiele zespołów wycofuje się ze Spotify, ponieważ ich prezes finansuje militarny startup. Planujecie podjąć podobne kroki?
Mo Chara: I tak mało co zarabiamy ze Spotify, więc jeśli ktoś chce założyć coś nowego, chętnie skorzystamy.
RS: W waszym filmie wspomniane jest, że więcej ludzi w waszym kraju mówi po polsku niż po Irlandzku. Jak zachęcilibyście Polaków do mówienia po irlandzku?
DJ Próvaí: Dużo Polaków uczy się irlandzkiego. Dużo ludzi w Irlandii polskiego pochodzenia posyła swoje dzieci do szkół języka irlandzkiego, więc to już się dzieje.
Móglaí Bap: W Irlandii jest wielu Polaków, więc zakładam, że spora część z nich prawdopodobnie mówi po irlandzku, ponieważ mieszkają tam od dłuższego czasu. Powinniśmy zacząć tworzyć polsko-irlandzki słownik. Jeżeli ktoś się tym zajmuje, zróbcie taki.
TH: Powiedzcie, dlaczego potrzebujemy w XXI wieku takich zespołów, jak wy?
Móglaí Bap: Z homogenizacją, tym, jak wygląda wiele gatunków muzyki i tym, że ludzie tworzą muzykę, by nadawała się do radia i mainstreamu, wydaje mi się, że fajnie jest mieć też muzykę, która nie jest do tego stworzona. Ważne jest też, by mieć muzykę, która promuje język, rdzenną kulturę i tożsamość. Mam nadzieję, że nasza muzyka zainspiruje do tego ludzi z innych kultur na całym świecie, by używali własnego języka, bo tak, jak było mówione w filmie, co 40 dni ginie jeden rdzenny język. Myślę, że ważnym jest, by ludzie traktowali muzykę jako okazję do ponownego połączenia się ze swoimi korzeniami i tożsamością.
TH: W zeszłym roku wydaliście album "Fine Arts", co dalej z Kneecap?
DJ Próvaí: Zamierzamy założyć drużynę piłkarską (śmiech).
Mo Chara: Tak, i zagramy na Węgrzech.
TH: Cóż, to dopiero za trzy lata (śmiech).
Mo Chara: Oczywiście, w tej chwili pracujemy nad muzyką. To jest główny priorytet. Graliśmy wiele koncertów byliśmy na trasie promującej pierwszy album, staramy się skupić na rzeczach związanych z drugim albumem. Wciąż koncertujemy, zwłaszcza teraz, jesteśmy w środku sezonu festiwalowego w Europie. To w zasadzie tyle, dzień po dniu.
RS: Możecie powiedzieć coś więcej o nowej płycie?
Mo Chara: Będzie o wiele lepsza niż pierwsza. Na pewno się w niej zakochacie. Wejdźcie na kneecap.ie i kupujcie nasz merch zanim wyjdzie.
RS: Niedawno oglądałem wasz film. Jak bardzo podkręciliście swoją historię?
DJ Próvaí: W około 93% jest to prawda. Na samym początku filmu widać helikopter unoszący się nad skałą. To prawdziwa historia. Ja rzeczywiście byłem nauczycielem, a on (Mo Chara) uprawiał seks. To prawdziwa historia.
TH: Gratulacje (śmiech)
RS: Nie każdy może to powiedzieć.








