Bohaterka skandalu z koncertu Coldplay uczy o wizerunku. Ceny zwalają z nóg
Wieczór, który dla tysięcy fanów miał być muzycznym świętem, dla dwojga uczestników okazał się początkiem jednego z najgłośniejszych skandali ostatnich miesięcy. Dziś jego główna bohaterka powraca do mediów w roli ekspertki od kryzysów wizerunkowych.

O występie Coldplay w amerykańskim Foxborough zaczął mówić cały świat. W trakcie wydarzenia kamera typu "kiss cam" uchwyciła czułości pary siedzącej na trybunach. Szybko okazało się, że to Andy Byron, ówczesny prezes firmy Astronomer, oraz Kristin Cabot, szefowa działu HR w tej samej organizacji.
Ich reakcja na pojawienie się na telebimie była natychmiastowa - odsunęli się od siebie, co tylko podsyciło ciekawość publiczności. Sytuację ze sceny skomentował lider zespołu, Chris Martin, rzucając żartem: "Albo mają romans, albo są po prostu bardzo nieśmiali". W ciągu kilku godzin internauci ustalili tożsamość bohaterów nagrania. Gdy na jaw wyszły kulisy ich relacji, wybuchł obyczajowy skandal. Konsekwencje były natychmiastowe - Byron ustąpił ze stanowiska, a kilka dni później Cabot również zrezygnowała z pracy.
Kryzys jako nowy początek
Choć mogło się wydawać, że publiczne upokorzenie przekreśli jej zawodową przyszłość, Kristin Cabot obrała zupełnie inny kierunek. Zamiast wycofać się z życia zawodowego, postanowiła wykorzystać medialny rozgłos i przekształcić go w kapitał.
Była dyrektorka HR wystąpi podczas konferencji zatytułowanej "Odzyskać własną narrację", gdzie - wspólnie ze specjalistą od komunikacji kryzysowej - opowie o mechanizmach radzenia sobie z wizerunkowymi turbulencjami. W trakcie półgodzinnego wystąpienia zamierza skupić się na doświadczeniu publicznego wstydu oraz na tym, jak kobiety funkcjonują w medialnych narracjach, często podlegając ostrzejszej ocenie niż mężczyźni.
30 minut, które kosztują fortunę
Największe emocje wokół wydarzenia budzi jednak nie jego tematyka, lecz ceny biletów. Udział w konferencji wyceniono na od 750 do 875 dolarów, co w przeliczeniu daje nawet ponad 3 tysiące złotych za zaledwie 30 minut spotkania.
Wydarzenie zaplanowano na 16 kwietnia, a zainteresowanie - mimo kontrowersji - pozostaje wysokie. Wszystko wskazuje na to, że Cabot może w krótkim czasie zarobić dziesiątki tysięcy dolarów, nie wracając przy tym do tradycyjnej pracy etatowej.
Historia Kristin Cabot wpisuje się w szerszy trend, w którym granica między prywatnością a publicznym wizerunkiem zaciera się coraz bardziej. W dobie mediów społecznościowych nawet osobiste potknięcia mogą stać się początkiem nowej ścieżki kariery - o ile ktoś potrafi odpowiednio nimi zarządzić.









