Reklama

Męskie Granie 2022 w Krakowie. "Nie ma co się bać" [RELACJA]

Na scenie Męskiego Grania w Krakowie wystąpił m.in. Ralph Kaminski /ANDRZEJ BANAS/POLSKA PRESS /East News

W dniach 29-30 lipca na teren krakowskiego Muzeum Lotnictwa po raz kolejny zawitała scena Męskiego Grania. Dla publiczności zagrali m.in. Ralph Kaminski, Karaś/Rogucki, Igo i Dawid Podsiadło.

Zanim w piątkowe popołudnie wystartowała scena główna, na Scenie Ż pojawiła się Yana, czyli pochodząca z Gdańska Joanna Bieńkowska, która w kwietniu tego roku wydała debiutancki album "Solace".

Tego dnia na Scenie Ż odbyło się jeszcze pięć koncertów - Jakub Skorupa, którego w 2021 roku można było usłyszeć na scenie 357, ŻURKOWSKI (trzy lata temu zwyciężył w konkursie Męskie Granie Young z piosenką "Ciemność" i wystąpił na finale trasy), Meek, Oh Why?, Rita Pax z tributem dla Breakoutu (sprawdźcie, co sami mówili o płycie "Piękno. Tribute to Breakout" - klik!) oraz Bedoes.

Reklama

Występy na scenie głównej rozpoczęła Natalia Przybysz, która zaśpiewała m.in. "Miód" i "Ciepły Wiatr". "Zaczęła dzisiejsze zmagania na scenie zupełnie brawurowo" - komentował prowadzący koncert Piotr Stelmach.

Jako drugi na scenie pojawił się projekt Karaś/Rogucki, który zaserwował publiczności zarówno kilka piosenek z wydanego w 2020 roku albumu "Ostatni bastion romantyzmu" (m.in. "Kilka westchnień", "Witaminy" i "Bolesne strzały w serce"), jak i najnowsze single - "Zapasowy tlen" i "Film". Następne koncerty to dwoje artystów, których miałam już okazję widzieć w tym roku na festiwalu w Jarocinie, czyli Brodka i Ralph Kaminski. I jedyne co mogę zrobić, to się powtórzyć - absolutne must see. Dodatkowo Kaminski wywołał ożywioną reakcję publiczności pokazując się z tęczową flagą. 

Piątkowe występy na dużej scenie zakończył Dawid Podsiadło z repertuarem, który można usłyszeć tylko na tej trasie - to połączenie piosenek wokalisty (m.in. "Trofea", "Elephant" i najnowszy "Post") i utworów znanych właśnie z Męskiego Grania ("Elektryczny" czy "Wataha"). Usłyszeliśmy też zeszłoroczny hymn "I Ciebie też, bardzo", który po premierze był nieco krytykowany za "brak gitar". Może i faktycznie nie jest to rockowe granie, jak w 2010 czy 2011 roku, ale jaki ten kawałek ma koncertowy potencjał!

W sobotę również pierwsze dźwięki popłynęły ze Sceny Ż. Dla słuchaczy zagrali: Ania Leon, Ars Latrans Orchestra, Martin Lange, Szczyl, Wojtek Mazolewski z nowym projektem "Yugen" i Zdechły Osa, który nazywany jest "jednym z ciekawszych głosów krajowego podziemia".

Choć pogoda nie rozpieszczała, bo nad Krakowem cały czas wisiały deszczowe chmury, koncerty na głównej scenie rozpoczęły się punktualnie. Jako pierwszy wystąpił WaluśKraksaKryzys znany z takich przebojów, jak "Najgorsze rzeczy", "Tuż przed północą" czy "To, co między nami", po nim na scenie pojawił się członek Orkiestry Męskiego Grania 2019 - Igo, a "Jak nie my to kto", "Złoto" i "Aura" Mroza skutecznie zachęciły publiczność do tańca.

Przedostatni koncert to występ Kwiatu Jabłoni, a później... wielki finał! Tegoroczną orkiestrę tworzą wspomniany Kwiat Jabłoni, Bedoes i Krzysztof Zalewski, a lista utworów, jak co roku, jest niespodzianką. "Kraków daliście czadu! Dzisiejszy wieczór nie był łatwy, ale totalnie nam zaimponowaliście... Nie dość, że macie power w płucach, to po dzisiejszym wieczorze wiemy, że... nie jesteście z cukru" - komentowali organizatorzy po koncercie.

W oba dni funkcjonowała również Scena 357, na której wystąpiły dwa zespoły: Radioslam oraz Werosława.

Męskie Granie 2022 - daty i miejsca kolejnych koncertów:

12-13.08 - Szczecin, Łasztownia
19-20.08 - Gdańsk, Polsat Plus Arena
26-27.08 - Żywiec, Amifteatr Pod Grojcem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama