Reklama

Reklama

Festiwal Skrzyżowanie Kultur: Zaśpiewa Ester Rada

Obwołana "wschodzącą gwiazdą izraelskiego soulu" Ester Rada 1 października wystąpi na Festiwalu Skrzyżowanie Kultur w Warszawie.

Ester Rada powraca do Polski

Ester Rada zwróciła uwagę krytyków wydanym w 2013 r. minialbumem "Life Happens". Materiał w całości napisała i skomponowała sama, a wyprodukował Kutiman - izraelski producent, muzyk i artysta wizualny. Od wydania płyty popularność wokalistki rośnie - odbyła długą trasę koncertową po USA, Kanadzie i Europie, była też gościem festiwalu Glastonbury. W 2014 roku nagrała debiutancki album - "Ester Rada".

W 2015 r. Rada została zaproszona do współpracy przy unikalnej serii albumów z muzyką nagrywaną na pustyni. Jej twórcami są Rejoicer, izraelski producent oraz saksofonista Eyal Talmudi. Seria jest eksperymentem - zaproszeni muzycy grają freestyle, a Ester śpiewa i rapuje, swobodnie żonglując językami między angielskim, hebrajskim i amharskim (etiopski). Miejsce nagrania płyty, z dala od miasta, pozwoliło muzykom na większą swobodę i poddanie się wpływom krajobrazu. W nagraniach łączą blues, hip hop, afrobeat, R&B i elementy tradycyjnej muzyki etiopskiej.

Reklama

Album "Diving Shadows" z udziałem Rady jest drugą płytą wydaną w tej serii. Na płycie pojawia się także producent płyt Ester, Kutiman, który wywołał sensację w internecie za sprawą albumu "Thru-You". Połączył na nim różne klipy z serwisu You Tube. Światowy sukces projektu przełożył się na ponad 11 milionów odsłon w serwisie. Rada wśród najważniejszych inspiracji wskazuje Ninę Simone, Erykah Badu i Lauryn Hill. Alicia Keys, której koncert otwierała w Izraelu, była nią zachwycona: "Zgłębiła stary amerykański soul, funk i jazz tak dokładnie, że może uchodzić za gwiazdę w każdym z tych gatunków" - mówiła Keys.

Ester Rada urodziła się w Izraelu w 1985 r. w rodzinie etiopskich imigrantów. Długo miała problemy z zaakceptowaniem swojego dziedzictwa kulturowego: "Kiedy miałam sześć lat, powiedziałam mamie, że nie chcę już mówić po amharsku. Byłam zagubiona. Wolałam być Izraelką niż Etiopką, żeby nie wyróżniać się z tłumu".

Koncert Mulatu Astatke, legendy etiopskiej muzyki jazzowej, w Izraelu natchnął ją do powrotu do korzeni. Zaczęła łączyć motywy izraelskie i etiopskie z muzyką, którą znała z MTV. Znalazła własny język. Dziś jest jedną z najlepiej zapowiadających się twórczyń młodego pokolenia w Izraelu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje