Reklama

Muzyka wybierana na pogrzeby. Frank Sinatra czy Czesław Niemen?

Jakie utwory można usłyszeć podczas polskich pogrzebów? /trip /East News

Jakie utwory są najczęściej grane podczas ceremonii pogrzebowych? Co kraj, to obyczaj. Dominuje oczywiście klasyka, ale już od wielu lat bardzo często wybierane są utwory muzyki rozrywkowej, nierzadko znane przeboje, niekoniecznie kompozycje swym klimatem (lub tytułem) pasujące do tego poważnego momentu ostatniego pożegnania bliskiej na osoby. Przyglądnijmy się trendom z ostatnich lat.

Muzyka towarzyszy człowiekowi już od lat, jest nieodłącznym elementem naszych dobrych, jak i złych momentów. Dlatego od dawna jest integralną częścią niemal każdego pogrzebu, nie tylko w Europie. Nie zawsze, oczywiście, osoba zmarła chciała lub mogła sama podjąć decyzję o wyborze konkretnych kompozycji czy sposobu ich wykonania. Ale od dość dawna robione są badania, mające określić preferencji zarówno osób młodych, jak i starszych.

Muzyka wybierana na pogrzeby w Anglii

Za Kanałem La Manche już od ponad 20 lat zbierane są bardzo dokładne dane o muzyce wybieranej na pogrzeby. Powstają one w oparciu o informacje z ok. 100 tysięcy pogrzebów rocznie! Wyniki mogą nas trochę zaskakiwać. Okazuje się bowiem, że np. w 2020 roku najczęściej wybieranym utworem był wielki hit "You Will Never Walk Alone" grupy Gerry and the Pacemakers. Co ciekawe, pojawił się on po raz pierwszy po długiej przerwie w tym zestawieniu. Może jakimś wyjaśnieniem tego fenomenu jest fakt, iż nagranie to jest oficjalnym hymnem drużyny piłkarskiej Liverpool FC? Bardzo często w uroczystościach pogrzebowych, już na cmentarzu, prezentowane są kompozycje bliskie zmarłej osobie, jak właśnie hymn klubu piłkarskiego czy też muzyka z ulubionego filmu.

Reklama

W dalszej kolejności już bez zaskoczeń - klasyk Franka Sinatry "My Way", w poprzednich latach niekoronowany numer jeden podczas pogrzebów na terenie Anglii. Utwór podkreśla indywidualizm i odmienność każdego z nas, stąd zapewne jego ogromna popularność na pogrzebach już od wielu, wielu lat. Podobnie jest w przypadku pozostałych klasyków, jakie znalazły się w Top 10. Systematycznie wybierany jest słynny przebój komediowej  grupy Latający Cyrk Monty Pythona, "Always Look on the Bright Side of Life", pochodzący z filmu "Życie Briana". Szczególnie w Anglii dość popularne są utwory wywołujące u ludzi, nawet podczas pogrzebu, uśmiech, by właśnie tak pożegnać kogoś bliskiego lub znajomego.

W zestawieniu znalazły się też tak znane kompozycje, jak "Time To Say Goodbye" Andrei Bocellego i Sarah Brightman, "Somewhere Over The Rainbow" w wykonaniu Evy Cassidy oraz "We’ll Meet Again" Very Lynn (ballada z 1939 roku, jeden z najpopularniejszych utworów w czasie czasów II wojny światowej, śpiewana przez żołnierzy wyruszających do walki). Zawdzięczają to oczywiście ich poruszającym, mocno sentymentalnym tekstom, jak i pięknej, dobrze znanej muzyce. W przypadku amerykańskiej wokalistki Evy Cassidy dodatkowe znaczenie ma zapewne fakt, iż zmarła ona na raka w 1996 roku, mając zaledwie 33 lata. Dlatego dla wielu ludzi jest symbolem przedwczesnego odejścia i stąd wybór jej wersji kompozycji, pierwotnie śpiewanej przez Judy Garland.

Podobnie w przypadku przeboju "Angels" Robbiego Williamsa, który po kilku latach regularnego goszczenia w Top 10 tego zestawienia, w zeszłym roku wypadł z niego, choć pozostał na czele listy nazwanej "Modern Funeral Songs" (Współczesne utwory pogrzebowe), przebijając częstością wyboru nagrania z repertuaru m.in. Abby ("Dancing Queen"), Westlife ("You Raise Me Up" z repertuaru Secret Garden i "Flying Without Wings") czy Eda Sheehana ("Supermarket Flowers").

Z kolei z badań prowadzonych na młodszym pokoleniu Anglików wynika, że ich preferencje są zupełnie inne, co oczywiście nie powinno dziwić. Najczęściej wskazywany jest przez nich utwór "When the Party's Over" z repertuaru Billie Eilish, a także "Good Grief" zespołu Bastille.

Co wybieramy na pogrzeby w Polsce?

Preferencje Polaków nie są badane, przynajmniej nic o tym szerzej nie wiadomo. Może ze względu na nadal istniejące swoiste tabu, jakim otaczane są pogrzeby. Niemniej i u nas muzyka towarzyszy ostatniej drodze zmarłego, choć - jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli różnych zakładów pogrzebowych - jest ona najczęściej wybierana przez członków najbliższej rodziny.

Odbywa się to zazwyczaj w mocno stresującej atmosferze, tuż po śmierci bliskiej osoby, gdy trzeba podjąć wiele ważnych decyzji. Wybór muzyki wydaje się wówczas najmniej istotny. Dlatego dobre firmy pogrzebowe mają przygotowane listy najczęściej wybieranych kompozycji, by w ten sposób ułatwić klientom wybór. Nie dziwi więc fakt, że nadal podczas pogrzebów w Polsce dominuje klasyka, przede wszystkim "Marsz żałobny" Chopina i "Ave Maria" Schuberta (ta kompozycja prezentowana jest zarówno w wersji instrumentalnej, jak i wokalnej) oraz "Cisza" ("Il silenzio") Nino Roty. Najchętniej wykorzystywanym do ich zagrania instrumentem jest trąbka, choć popularne są także skrzypce.

Wiele zakładów pogrzebowych oferuje podczas pogrzebu nagłośnienie, dzięki czemu można odtworzyć wybrane nagranie w wersji oryginalnej. W takich przypadkach wybierane są, szczególnie podczas coraz częstszych w ostatnich latach świeckich pogrzebów, standardy muzyki rozrywkowej. Listę najchętniej prezentowanych otwierają wspomniany już przebój "My Way" z repertuaru Franka Sinatry, wielki hit "Time to Say Goodbye" Andrei Bocellego i Sarah Brightman, czy "What a Wonderful World" Louisa Armstronga.

Ale i twórczość polskich wykonawców gości często na pogrzebach. Dla niektórych może zaskakujący będzie fakt, iż ogromną popularnością cieszą się aż dwa utwory z repertuaru Czesława Niemena - "Dziwny jest ten świat" i "Wiem, że nie wrócisz". W przypadku pożegnania matki, żałobnicy wybierają z kolei najczęściej "Do ciebie mamo", z repertuaru Violetty Villas.

Przeglądając zestawienia utworów sugerowanych przez zakłady pogrzebowe na ich stronach internetowych, można jeszcze wyłowić kilka najczęściej powtarzających się propozycji. Wśród nich są "Lubię wracać tam gdzie byłem" Zbigniewa Wodeckiego, "Człowieczy los" Anny German, "Dni, których nie znamy" Marka Grechuty.

Dobierając muzykę prezentowaną w czasie pogrzebu, rodzina uwzględnia preferencje zmarłej osoby, jej/jego upodobania, osobowość, a nawet styl życia. Jakiś czas temu w mediach pojawiła się informacja, że podczas pogrzebu pewnej starszej pani zagrano niespodziewanie "Och życie, kocham cię nad życie" Edyty Geppert. Okazało się, że w ten sposób rodzina postanowiła pożegnać bliską jej osobę, która po 70-tce odkryła nowe uroki życia i m.in. rozpoczęła podróżować po świecie.

No i kochała życie, jak w piosence.

Tomasz Słoń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy