Reklama

Reklama

Zmarł Dave Sherman. Weteran amerykańskiego doom metalu miał 55 lat

"Muzyka jest dla mnie sensem życia" - mówił o sobie Dave Sherman, basista i frontman licznych doommetalowych formacji z USA, który odszedł we wtorek, 6 września.

"Muzyka jest dla mnie sensem życia" - mówił o sobie Dave Sherman, basista i frontman licznych doommetalowych formacji z USA, który odszedł we wtorek, 6 września.
Dave Sherman miał 55 lat /materiały prasowe

Choć przyczyna śmierci Dave'a Shermana nie została oficjalnie ujawniona, niepotwierdzone doniesienia mówią o problemach kardiologicznych lub zawale mięśnia sercowego.

Dave Sherman był basistą grup Spirit Caravan i King Valley, a także frontmanem Earthride, Wretched, Weed Is Weed i Galactic Cross. W 2009 roku współpracował również z osławionym Bobbym Lieblingiem z kultowego Pentagram w projekcie Bobby Liebling's Ram Family, w którym współtworzył utwory oraz grał na basie, gitarze i perkusji.

Reklama

"Dave Sherman był wspaniałą osobą z wielkim sercem. Jestem wdzięczny za współnie spędzony czas i muzykę, którą stworzyliśmy. Jesteśmy niewyobrażalnie zszokowani i zasmuceni. Będzie nam go bardzo brakować" - napisał grający na gitarze wokalista Scott "Wino" Weinrich, z którym Dave Sherman grał w zespołach Spirit Caravan i The Obsessed.

"Będzie nam brakować jego poczucia humoru, jego obecności, gestów i powiedzonek. Będzie nam brakować jego głosu - tego klasycznego głosu Sherma, z łatwością rozpoznawalnego nawet w tłumie tysięcy fanów. Swoją muzyką i osobowością pozostawił w nas swój niezatarty ślad" - to z kolei słowa kolegów Dave'a Shermana z grupy Earthride. 

Sherman uznawany był przez fanów i kolegów po fachu za autentyczną legendę i tytana pracy.

"Bycie docenianym przez kolegów to zaszczyt, choć znalezienie się w tym miejscu wymagało ode mnie sporego wysiłku. Wojna nigdy się nie kończy, nie można więc się poddawać. To się nigdy nie nudzi, zawsze są bowiem nowe utwory do skomponowania i nowe riffy do wymyślenia. To niekończąca się podróż. Nie odczuwam już presji, ponieważ, tak jak z dobrym winem, z wiekiem jest tylko coraz lepsze. Źródłem inspiracji do tworzenia muzyki jest dla mnie przeżywanie jej całym sercem i duszą. Muzyka jest dla mnie sensem życia" - powiedział Dave Sherman w wywiadzie z 2016 roku. 

Dave Sherman urodził się 16 października 1966 roku w Frederick w stanie Maryland. Ożenił się w roku 2008, a na co dzień pracował jako elektryk. Ten często uśmiechnięty, sympatycznie wyglądający brodacz miał 55 lat.

Koncertową odsłonę utworu "Vampire Circus" Earthride, w którym Dave Sherman stał przy mikrofonie, możecie sprawdzić poniżej:

Koncert doom / stonermetalowego Spirit Caravan z udziałem Dave'a Shermana z 2014 roku możecie zobaczyć poniżej:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL