Reklama

Reklama

Zbigniew Hołdys wraca do koncertowania. "Fajnie jest znowu grać dla ludzi"

Po jubileuszowym koncercie 20-lecia Mietalla Walusia (m.in. Negatyw, Lenny Valentino, Penny Lane) w Mysłowicach, Zbigniew Hołdys zapowiedział, że powraca na scenę.

Po jubileuszowym koncercie 20-lecia Mietalla Walusia (m.in. Negatyw, Lenny Valentino, Penny Lane) w Mysłowicach, Zbigniew Hołdys zapowiedział, że powraca na scenę.
Zbigniew Hołdys na koncercie z okazji 20-lecia kariery Mietalla Walusia /Dawid Markiewicz /materiały prasowe

W listopadzie 2017 r. Mietall Waluś wydał dwupłytowy album "Dwie dekady" zawierający 21 utworów - dwa nowe ("Nigdy nie chciałem twym kumplem być" i "Potrzebuję rewolucji") oraz 19 wybranych spośród wszystkich piosenek rozproszonych na dziesiątkach płyt, które zostały na nowo zaaranżowane i nagrane.

Posłuchaj utworu "Potrzebuję rewolucji" w serwisie Teksciory.pl!

"Poważne granie zaczęło się od zespołu Negatyw. To był 1998 rok, kiedy z Darkiem Kowolikiem założyliśmy zespół. Były też inne projekty, jak Lenny Valentino, Penny Lane czy współtworzony z Muńkiem Staszczykiem Warsaw Bombs. Moja twórczość na przestrzeni minionych 20 lat rozsiała się po bardzo wielu różnych zespołach i kooperacjach" - wspomina Mietall.

Reklama

W sobotę, 8 września na rynku w Mysłowicach, rodzinnym mieście Mietalla, odbył się koncert "Dwie dekady".

Sprawdź tekst utworu "Kropla słońca" w serwisie Teksciory.pl!

Razem z muzykiem i jego obecnym składem (Sławek Plotek - perkusja, Dawid Noworyta - gitara solowa, Michał Parzymięso - bas i Sebastian Thiel - pianino) wystąpili goście specjalni: Zbigniew Hołdys, Katarzyna NosowskaPaweł Krawczyk z zespołu Hey, TitusAcid Drinkers, KOTYNIA, Tomasz BreśOctober's Children oraz Marcin i Piotr Pałka z zespołu Menippe.

Na scenie pojawił się także zespół Negatyw w oryginalnym składzie: Mietall Waluś, Darek Kowolik, Afgan i Rafał Pożoga. Ostatni koncert Mietalla w rodzinnym mieście odbył się w 2012 roku, wiec było to dla niego szczególne wydarzenie.

"Poszło świetnie, krew ruszyła, żyć się chce. Początek całego widowiska (z Kasią Nosowską, Titusem i innymi) o 19:30. Ja na scenie o 21:00. Fajnie jest znowu grać dla ludzi :)" - napisał na Twitterze po próbie przed koncertem Zbigniew Hołdys, który w ostatnim czasie znany był głównie jako komentator.

"Jedna piosenka, zagrana na żywo przed ludźmi vs. rok użerania się o kraj. Piosenka uwalnia Cię całkowicie, lecisz, fruniesz, zamykasz oczy, nie czujesz granic, emocje nie mają limitu. Eden.

Użerka, awantura, kłótnia, zniewagi, insynuacje, wpychają Cię do klatki, do lochu, jesteś w złym świecie. Rozmówca wyznacza CI poziom, kombinerkami wyrywa Ci struny, pozbawia ciągu myśli, jedynie reagujesz na kąsanie. Nie fruniesz.

Wybór jest prosty. Chce ktoś, bym zagrał gdzieś jakiś koncert? Proszę uprzejmie. czekam na oferty. Ale poważne" - to z kolei wpis z Facebooka.

Były lider zespołu Perfect w grudniu 2010 roku zapowiedział swój powrót na scenę, lecz (głównie ze względów zdrowotnych) ograniczył się do kilku koncertów z nowym składem Hołdys Kosmos. Wypuścił wówczas pierwszy premierowy utwór od ośmiu lat - "Kuba".

To nagranie zarejestrowane z muzykami grupy T.Love na powrotny koncert. Utwór "Kuba" poświęcony jest przyjacielowi muzyka z lat szkolnych, Kubie Wajnbergowi, który został zmuszony do wyjazdu z Polski w ramach kampanii antysemickiej po marcu 1968 r.

"Miał na imię Kuba, cudowny gitarzysta i przy okazji, jak się później okazało, twórca komputera Deep Blue w Massachusetts" - opowiadał w 2010 roku Zbigniew Hołdys.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy