Reklama

Reklama

Wojciech Mann komentuje "wymazanie" z Opola. "Chamstwo"

59. KFPP w Opolu znów podzielił widzów. Niektórzy świetnie bawili się w rytm nieśmiertelnych przebojów, a inni narzekali na niski poziom imprezy. Jednym z najbardziej niezrozumiałych wydarzeń jest pominięcie Wojciecha Manna i Elżbiety Skrętkowskiej, którzy tworzyli program "Szansa na sukces" w momencie, gdy show zostało wybrane najważniejszym programem rozrywkowym w historii. Mann zdążył już skomentować wydarzenie i nie przebiera w słowach.

59. KFPP w Opolu znów podzielił widzów. Niektórzy świetnie bawili się w rytm nieśmiertelnych przebojów, a inni narzekali na niski poziom imprezy. Jednym z najbardziej niezrozumiałych wydarzeń jest pominięcie Wojciecha Manna i Elżbiety Skrętkowskiej, którzy tworzyli program "Szansa na sukces" w momencie, gdy show zostało wybrane najważniejszym programem rozrywkowym w historii. Mann zdążył już skomentować wydarzenie i nie przebiera w słowach.
Wojciech Mann wypowiedział się o zachowaniu TVP /Marek Lasyk /Reporter

Program "Szansa na sukces" jest emitowany od 1993 roku. Do 2012 roku prowadził go Wojciech Mann, który stał się symbolem pierwszego polskiego talent show. Jego pomysłodawczynią była Elżbieta Skrętkowska, a w nim pojawiło się wiele późniejszych polskich gwiazd, jak Paulla, Krzysztof Zalewski, Justyna Steczkowska czy Ewa Farna.

Podczas 59. KFPP w Opolu "Szansę na sukces" okrzyknięto "najważniejszym programem rozrywkowym wszech czasów". Z tym, że mówiąc o show pominięto jego twórczynię, a także prowadzącego przez 19 lat - Wojciecha Manna. Nie jest tajemnicą, że dziennikarz od czasu odejścia z TVP dość negatywnie ocenia jej działanie.

Reklama

Teraz w rozmowie z Plejadą skomentował całe zajście. Tłumacz i osobowość telewizyjna sądzi, że "nawet za komuny takiego chamstwa nie było". 

"Przede wszystkim z uwagi na panią Elżbietę Skrętkowską chciałbym bardzo otwarcie i jasno powiedzieć, że jest to kolejny i zupełnie mnie niezaskakujący przykład chamstwa Telewizji Polskiej. Takim krokiem telewizja znów niszczy sobie opinię. Nawet za komuny takiego chamstwa nie było" - powiedział Plejadzie Mann.

Jak mówi 74-letni dziennikarz, sytuacja wcale go nie dziwi. "To, co w tej chwili robią ci, którzy dorwali się do władzy, to schlebianie najniższym gustom, obniżanie, gdzie się da, i wycinanie tych, którzy są za trudni, bo mają ambicje zrobić coś lepiej" - tłumaczy były gospodarz "Szansy na sukces".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy