Reklama

Reklama

Ukażą się wspomnienia Briana Johnsona (AC/DC). Kiedy premiera?

"Miałem kilka długich nocy i kilka wspaniałych nocy, złe dni i wiele dobrych" - oświadczył muzyk, zapowiadając w mediach społecznościowych ową książkę, która przez wydawnictwo Penguin Books została zapowiedziana jako "burzliwe, a przy tym sympatyczne wspomnienia, pełne skandalicznych historii".

"Miałem kilka długich nocy i kilka wspaniałych nocy, złe dni i wiele dobrych" - oświadczył muzyk, zapowiadając w mediach społecznościowych ową książkę, która przez wydawnictwo Penguin Books została zapowiedziana jako "burzliwe, a przy tym sympatyczne wspomnienia, pełne skandalicznych historii".
Brian Johnson jest wokalistą AC/DC /Gary Miller /Getty Images

74-letni Brian Johnson jest frontmanem australijskiego zespołu rockowego od ponad 40 lat (konkretnie od śmierci Bona Scotta w 1980 r.). Zadebiutował na albumie "Back in Black", który stał się jednym z najlepiej sprzedających się albumów muzycznych w historii rocka. 

Ostatnio wystąpił na koncercie ku czci Taylora Hawkinsa, tragicznie zmarłego perkusisty zespołu Foo Fighters - "Taylor Hawkins Tribute Concert", wykonując klasyki AC/DC: "Back in Black""Let There Be Rock" z pomocą perkusisty Larsa Ulricha z zespołu MetallicaJustina Hawkinsa, lidera brytyjskiej grupy The Darkness.

Reklama

Jego życiorys jest barwny. Syn sierżanta armii brytyjskiej i Włoszki urodził się w angielskiej wsi Dunston. Zaczynał śpiewać w parafialnym chórze chłopięcym, po czym próbował swoich sił w założonym przez siebie zespole rockowym Geordie. Zespół nie odniósł wielkich sukcesów, ale został zauważony przez założycieli AC/DC: Angusa i Malcolma Youngów. Ci zaprosili go na przesłuchanie i zatrudnili do nagrania wspomnianego albumu "Back in Black".

Karierę wokalisty rockowego na jakiś czas przerwała w 2016 roku diagnoza lekarska - Brian zaczął głuchnąć. Wówczas zatrudnił specjalistę medycznego, który odwiedzał go przez trzy lata w poszukiwaniu rozwiązania. "Za pierwszym razem przyniósł coś, co wyglądało jak akumulator samochodowy" - powiedział wokalista w wywiadzie dla "Rolling Stone" w 2020 roku. "Zapytałem, co to do jest. Powiedział: 'Spokojnie, zminiaturyzujemy'. Zajęło to dwa i pół roku. Wracał co miesiąc. Siedzieliśmy tam i było słabo z tymi wszystkimi przewodami, ekranami komputerów i hałasami. Ale opłacało się. Jedyne, co mogę teraz powiedzieć, to że aparatura wykorzystuje strukturę kości w mojej czaszce jako odbiornik".

Brian Jonson wrócił do zespołu po dwóch latach od diagnozy i w 2020 roku, nagrał z zespołem AC/DC album "Power Up"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL