Reklama

Reklama

Top of the Top Sopot Festival 2021: Dorota Wróblewska broni Michała Szpaka. "Genialnie"

Być może najbardziej komentowanym punktem jubileuszowego koncertu TVN 24 w Operze Leśnej w Sopocie był występ Michała Szpaka, który zaśpiewał przebój Grzegorza Ciechowskiego "Nie pytaj o Polskę" w żałobnej stylizacji, na którą składały się m.in. czarny stanik i czarne szpilki. Zdaniem większości internautów, wokalista zdecydowanie przesadził. W obronę wzięła go natomiast blogerka i producenta pokazów mody, Dorota Wróblewska.

Michał Szpak podczas koncertu w Sopocie

Michał Szpak poruszył publiczność Top Of The Top Sopot Festival 2021, po pierwsze, przejmującą interpretacją szlagieru "Nie pytaj o Polskę". Po drugie, swoim wizerunkiem. Najpierw zaprezentował się jako żałobnik w czerni, z welonem na twarzy. 

Ekscentryczności dodawały mu też szpilki i pomalowane na czarno paznokcie. Natomiast w trakcie występu rozchylił poły swojego satynowego płaszcza, odsłaniając biustonosz, który ozdabiał jego klatkę piersiową. 

O ile dziennikarze o całości występu Szpaka wypowiadali się raczej z uznaniem, o tyle internauci w przeważającej większości nie kryli swojego zażenowania. Tę gorącą dyskusję postanowiła nieco stonować recenzentka mody, Dorota Wróblewska.

Reklama

"Ostatnia stylizacja Michała Szpaka podczas Festiwalu w Sopocie wzbudziła dużo emocji. Artystę porównywano do Grzegorza Ciechowskiego, któremu wystarczyła tylko biała koszula. Tak było. Grzegorz Ciechowski był tylko jeden i uwielbiał minimalizm. Jednak warto zrozumieć, że Michał Szpak jest również jeden" - stwierdziła na wstępie facebookowego wpisu Dorota Wróblewska. 

Wspomniany przez nią Ciechowski z białej koszuli i czarnych spodni uczynił swój znak firmowy w pierwszych latach swojej kariery.

"Artysta ma prawo do swojego wizerunku scenicznego. Jest to forma przekazu, emocji. Cieszmy się, że wśród młodego pokolenia są artyści, a nie kopiści czyjegoś 'DNA'. Amy Winehouse również była jedna, jedyna i nikt jej nie zastąpi. Podobnie z Czesławem Niemenem. Nie ma nic gorszego, jak zaliczać się do wszystkich. 

Pozwólmy artystom na show swojego wizerunku. W innym przypadku zatracimy to, co jest cenne. INDYWIDUALIZM. Bez prawa do indywidualnego wizerunku, artysta nie jest bohaterem. Genialnie, że Michał Szpak jest sobą i nie wystąpił w białej koszuli" - oceniła Wróblewska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje