Tomasz Stańko: Zagraniczne media o śmierci legendarnego muzyka

Tragiczna informacja o śmierci Tomasza Stańki obiegał cały świat. O muzyku napisano m.in. w "New York Times" i "Washington Post".

Tomasz Stańko miał 76 lat

"Z wielkim żalem informujemy, że dziś rano, w Warszawie zmarł po ciężkiej chorobie nasz kolega, członek naszego Stowarzyszenia, Tomasz Stańko. Był światowej sławy trębaczem jazzowym, kompozytorem, liderem zespołów i mentorem wielu młodych muzyków jazzowych. Zaszczytem i przywilejem było znać Ciebie Tomaszu. Będziemy zawsze o Tobie pamiętać!" - napisano w komunikacie Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego.

Reklama

76-letni Tomasz Stańko był legendarnym kompozytorem i trębaczem, który cieszył się wielką renomą nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Muzyk wydawał swoje płyty w prestiżowej wytwórni ECM, a w Stanach doceniono m.in. jego albumy "Leosia" i "Litania".

Stańko w 2003 roku otrzymał jako pierwszy Europejską Nagrodę Jazzową. Magazyn "Down Beat" wielokrotnie umieszczał go w zestawieniu najlepszych trębaczy na świecie.

"Trębacz wolności ducha, myśli i jazzu" - pisał o nim "The New York Times". "Jeden z najbardziej oryginalnych i twórczych trębaczy jazzowych na świecie" - komplementował jego osiągnięcia "The New Yorker".

Nic więc dziwnego, że śmierć Stańki nie została pominięta również w Stanach Zjednoczonych. Smutną wiadomość podały dalej agencje Reuters, WENN i Associated Press. O wybitnym artyście wspomnieli też serwis Billboard, "The New York Times" i "Washington Post".

W depeszach agencyjnych przewija się fakt, że Stańko często grywał w nowojorskich klubach, miał apartament na Manhattanie i nagrywał wraz z New York Quartet.

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Stańko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje