Reklama

Reklama

The Stranglers: Jet Black nie żyje. Od lat miał problemy zdrowotne

W wieku 84 lat zmarł Jet Black, współzałożyciel i wieloletni perkusista grupy The Stranglers. Brytyjska formacja pamiętana z przebojów "Always the Sun" czy "Golden Brown" cieszy się statusem legendy.

W wieku 84 lat zmarł Jet Black, współzałożyciel i wieloletni perkusista grupy The Stranglers. Brytyjska formacja pamiętana z przebojów "Always the Sun" czy "Golden Brown" cieszy się statusem legendy.
Jet Black (The Stranglers) na planie teledysku "Always the Sun" w 1986 r. /Steve Rapport / Contributor /Getty Images

Jet Black naprawdę nazywał się Brian Duffy. Perkusista zmarł w wieku 84 lat - był znacznie starszy od swoich kolegów, z którymi założył grupę The Stranglers (posłuchaj!).

Przed rozpoczęciem kariery muzycznej zajmował się biznesem - posiadał kilkanaście furgonetek, z których sprzedawano lody.

Muzyk brał udział w nagraniu wszystkich płyt The Stranglers poza ostatnią - "Dark Matters" z września 2021 r. Ze względu na problemy zdrowotne (cierpiał m.in. na arytmię serca) opuszczał koncerty brytyjskiej punkowo-nowofalowej formacji już od drugiej połowy pierwszej dekady XXI wieku.

Reklama

W późniejszych latach pojawiał się za perkusją w drugiej części koncertów (zastępował go m.in. Jim Macaulay), a jeszcze później już tylko podczas bisów. Po raz ostatni na scenie wystąpił w marcu 2015 r. Trzy lata później oficjalnie potwierdzono, że Jet Black przeszedł na muzyczną emeryturę.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Stranglers | Jet Black | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy