Reklama

Reklama

The Rolling Stones ujawniają, że Charlie Watts nagrał przed śmiercią nowe utwory. Co się z nimi stanie?

The Rolling Stones na nowo rozbudza nadzieje fanów na pierwszą od 17 lat płytę z nowymi utworami. W czasie wywiadu członkowie zespołu zdradzili, ze mają niepublikowane utwory nagrane przed śmiercią przez ich zmarłego kolegę - Charliego Wattsa.

Charlie Watts występował w The Rolling Stones nieprzerwanie od prawie 60 lat

Zespół po dwóch latach przerwy powrócił na scenę. Odbywa właśnie trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych zatytułowaną "No Filter Tour 2021", która rozpoczęła się 26 września w St. Louis w stanie Missouri, a zakończy 20 listopada w Austin w Teksasie. 

Niestety to pierwsza trasa kultowego brytyjskiego zespołu bez Charliego Wattsa. Na początku sierpnia brytyjskie media ujawniły, że perkusista musiał przejść pilną operację serca, która odbyła się po rutynowej kontroli stanu zdrowia, jaką muzycy przechodzili w czasie przygotowań do trasy. Choć zgodnie z informacjami przekazanymi przez management zespołu zabieg się udał, Watts zmarł 20 sierpnia w szpitalu w Londynie.

Reklama

Koledzy z zespołu postanowili nie odwoływać zaplanowanej dużo wcześniej trasy, powołując się na to, że Charlie chciałby, aby ją zagrali. By uczcić jego pamięć, pierwszy koncert został wzbogacony o specjalne wideo zmontowane z archiwalnych nagrań ukazujących Charliego Wattsa. The Rolling Stones postanowiło też zmienić swoje słynne logo z językiem na czarne, by zasygnalizować swoją żałobę po śmierci kolegi.

Jego pamięć będzie trwała nie tylko dzięki muzyce, którą już znają fani zespołu. Jak ujawnili w czasie wywiadu dla "Los Angeles Times" Mick Jagger, Keith RichardsRonnie Wood, Charlie Watts przed śmiercią pracował nad nowymi utworami i zdążył nagrać kilka z nich - zapowiedzi nowej płyty (pierwszej od 17 lat), która ma się ukazać z okazji 60-lecia zespołu, zaczęły się pojawiać jeszcze przed pandemią.

"Gdyby wszystko nie zostało zamknięte, moglibyśmy skończyć to cholerstwo" - powiedział o płycie Richards. Jagger dodał: "Mamy już zrobionych wiele utworów, więc kiedy trasa się skończy, ocenimy, gdzie jesteśmy z pracą i będziemy ją kontynuować". Najważniejszą informację Richards zostawił na koniec: "Powiem tak. Nie słyszeliście jeszcze ostatnich kawałków z Charliego Wattsa" - zapowiedział muzyk, dając fanom nadzieję, że nowa płyta nie zawiedzie ich oczekiwań.

Wciąż nie wiadomo, jak będą wyglądały przyszłoroczne obchody 60-lecia The Rolling Stones. Muzycy zapowiadali, że w 2022 roku wydadzą płytę zawierającą nowe utwory i wiele wskazuje na to, że krążek rzeczywiście się ukaże.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: The Rolling Stones | Charlie Watts

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje