Reklama

Sylvain Sylvain nie żyje. Był założycielem New York Dolls

Nie żyje Sylvain Sylvain. Gitarzysta znany przede wszystkim z zespołu New York Dolls miał 69 lat.

Sylvain Sylvain miał 69 lat

Informacje o śmierci gitarzysty potwierdziła jego żona, Wendy Mizrahi.

Reklama

"Jak większość z was wie, Sylvain walczył z rakiem przez ostatnie dwa i pół roku. Choć walczył z dzielnie, wczoraj choroba go zabrała" - pisała. 

"Choć smucimy się z powodu tej straty, wiemy, że w końcu nic go nie boli. Proszę, podkręcić jego muzykę, zapal świecę, pomódl się i wyślij tę piękną lalkę w drogę" - dodała.

W 2019 roku Sylvain poinformował, że walczy z rakiem. "Wiem, że pojawiają się spekulacje i plotki o tym, czemu nie promuję mojej książki 'There's No Bones in Ice Cream' i nie gram koncertów w mieście w waszym pobliżu. Na początek złe wieści: od roku walczę z rakiem. Teraz dobre wieści: czeka mnie operacja u dobrego doktora, który może zrobić cuda" - napisał wtedy. 

Urodzony w Egipcie, Sylvain Mizrahi był współzałożycielem zespołu New York Dolls (sprawdź!), który powstał w 1971 roku. On i wokalista David Johansen byli członkami grupy aż do jej rozpadu w 1977 roku. 

Zespół często jest uważany za pierwszą prawdziwą grupę punkową. New York Dolls okazali się wpływową formacją, która "przygotowała grunt pod nadejście ruchu punk pięć lat później". Inspirowali m.in. The Damned czy Sex Pistols.

Ich debiutancki album z 1973 roku znalazł się na liście 500 największych albumów wszech czasów magazynu "Rolling Stone", choć nie był hitem w momencie wydania. Po rozstaniu z New York Dolls, Sylvain założył grupę The Criminals, a także odniósł solowy sukces, debiutując w 1979 roku pod własnym nazwiskiem.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: New York Dolls | Sylvain Sylvain | nie żyje | zmarły

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje