Reklama

Reklama

Rock and Roll Hall of Fame: Jay-Z uhonorowany przez Baracka Obamę

Raper Jay-Z został przyjęty do Rock and Roll Hall of Fame w sobotę, 30 października, w trakcie ceremonii, w której uczestniczyło wiele gwiazd. Na temat rapera wypowiedział się m.in. Barack Obama.

Jay-Z podczas ceremonii Rock and Roll Hall Of Fame

Jay-Z jest jednym z niewielu solowych raperów, którzy znaleźli się w Rock & Roll Hall of Fame. Wcześniej trafili tam m.in. Notorious B.I.G. czy 2Pac.

Przy okazji uroczystości Barack Obama wspomniał, czym jest dla niego muzyka, którą tworzy Jay-Z. Przyznał, że słowa rapera towarzyszyły mu w każdym momencie życia prywatnego, jak i zawodowego. 

"Dziś Jay-Z jest jednym z najbardziej znanych artystów w historii i ucieleśnieniem amerykańskiego snu. Snu, który pomógł urzeczywistnić innym młodym ludziom, takim jak on" - mówił, po czym dodał: "Więc pozwólcie mi być jednym z pierwszych, którzy powitają go jako pełnoprawnego członka Rock and Roll Hall of Fame". 

Reklama

To nie był pierwszy raz, kiedy Obama wypowiedział się na temat rapera. Były prezydent wcześniej uhonorował Jaya-Z w 2017 roku, kiedy ten stał się pierwszym w historii raperem, który wszedł do Songwriters Hall of Fame. "Jestem prawie pewien, że wciąż jestem jedynym prezydentem, który słuchał muzyki Jaya-Z w Gabinecie Owalnym" - powiedział wtedy.

Kilka słów do rapera skierował też m.in. komik Dave Chappelle. Po ceremonii Jay-Z napisał na Twitterze, że dziękuje wszystkim, którzy wypowiedzieli się przy tej okazji. "Na pewno będę płakał w samochodzie" - dodał. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: JAY-Z | Barack Obama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje