Reklama

Reklama

Rayna Foss z Coal Chamber odnaleziona. Zaskakujące słowa córki

Policja w Nowym Orleanie potwierdziła, że Rayna Foss, była basistka zespołu Coal Chamber, została odnaleziona. Wcześniej pojawiły się informacje, że od kilku miesięcy nie dawała żadnych znaków życia. Tymczasem zaskakujące oświadczenie w tej sprawie wydała córka basistki, która przekazała, że przez cały ten czas była w kontakcie z matką i wiedziała, gdzie ona przebywa.

Rayna Foss była basistką Coal Chamber / Facebook

Rayna Foss ostatni raz miała być widziana przez menedżera zespołu 7 września 2021 roku. Policja w Nowym Orleanie jesienią nagłaśniała sprawę w mediach, apelując, by zgłaszać się do niej, gdyby ktoś zauważył zaginioną kobietę.

Po kilku miesiącach sprawa obiegła światowe media - wówczas oświadczenie wydała córka Rayny, 22-letnia Kayla Rose. Jej ojcem jest Morgan Rose, perkusista grupy Sevendust i były mąż Rayny (rozwiedli się w 2003 r.).

"Nie mam pojęcia skąd się wzięły te informacje - wczoraj rozmawiałam z matką i nigdy nie straciłam z nią kontaktu. Również moi dziadkowie byli z nią w kontakcie i wszyscy dokładnie wiedzieliśmy, gdzie ona jest" - napisała na Instagramie Kayla Rose.

Reklama

Kim jest Rayna Foss?

Rayna Foss to jedna założycielek Coal Chamber, który działał w latach 1994-2003, a następnie powrócił w 2011 r., by zakończyć działalność pięć lat później. Basistka współtworzyła pierwsze trzy płyty zespołu - "Coal Chamber" (1997), "Chamber Music" (1999) oraz "Dark Days" (2002). Po wydaniu "Chamber Music" odeszła z grupy, gdy była w ciąży. Ostatecznie zrezygnowała z gry w Coal Chamber po premierze "Dark Days", by opiekować się swoją małą córką.

Głośno było wówczas o jej konflikcie z wokalistą Dezem Fafarą, a Foss tłumaczyła, że razem z mężem "odnalazła Chrystusa" i dlatego odchodzi na dobre. To wtedy Morgan Rose napisał o Fafarze utwór "Enemy" na płytę "Seasons" grupy Sevendust.

"Przez całe życie zajmowałam się tańcem, nigdy nie planowałam zostać basistką. Byłam na imprezie i zobaczyłam coś szafie. Wyglądało jak gitara. To było trochę jak wygłupianie się. Mój znajomy stwierdził, że nigdy nie gra na basie i mi go podarował. To było sześć miesięcy przed dołączeniem do zespołu" - mówiła w jednym z niewielu wywiadów, których udzieliła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy