Reklama

Ponad 1000 skarg na występ Cardi B i Megan Thee Stallion podczas Grammy

W ciągu miesiąca do Federalnej Komisji Łączności wpłynęło 1000 skarg na występ Cardi B i Megan Thee Stalllion na gali Grammy, którą wyemitowała stacja CBS.

Występ Cardi B nie spodobał się widzom

Przypomnijmy, że Cardi B pojawiła się na scenie pod koniec gali Grammy i razem z Megan Thee Stallion wykonały największy hit 2020 roku w Stanach Zjednoczonych, czyli singel "WAP". Piosenka na potrzeby transmisji została mocno ocenzurowana. Zmiany niektórych słów dokonała sama Cardi B.

Reklama

W ciągu miesiąca od występu Federalna Komisja Łączności otrzymała ponad 1000 skarg na zbyt erotyczny występ wspomnianego duetu na Grammy. Tydzień po emisji FCC informowała o "co najmniej 80 skargach". Ich liczba okazała się jednak zdecydowanie większa.

Sceniczne wykonanie "WAP" jeden z widzów nazwał "absolutnie obrzydliwym", jeszcze inny odbiorca porównał ją do wpadki Janet Jackson na Super Bowl i uznał, że takie rzeczy nie powinny być emitowane w ogólnodostępnym paśmie.

"Ten występ był niesamowicie erotyczny, nasycony seksem i być może powinien być wyemitowany o późniejszej porze" - pisał inny widz i domagał się interwencji FCC.

Na razie komisja nie podjęła żadnych działań ani wobec gwiazd, ani wobec telewizji.  Sam występ zniknął z oficjalnego kanału Grammy.

Teledysk Cardi B "WAP" do sieci trafił 7 sierpnia 2020 roku, w którym gościnnie zarapowała Megan Thee Stallion. W ciągu pięciu miesięcy teledysk wyreżyserowany przez Colina Tilleya obejrzano 387 milionów razy.

Oprócz raperek pojawiały się w nim m.in.: Kylie Jenner, Normani, Rosalia, Rubi Rose, Sukihana oraz Mulato.

"WAP" osiągnęło najlepszy wynik w streamingu w pierwszym tygodniu wśród kobiet, okazał się jednym z trzech najchętniej streamowanych hiphopowych debiutów w historii oraz najczęściej odsłuchiwaną piosenką 2020 roku.

Raperki trafiły też na szczyt Billboard Hot 100. Cardi B stała się pierwszą raperką z hitem na szczycie Hot 100 w dwóch różnych dekadach oraz zaledwie trzecią raperką, która zadebiutowała na najwyższej pozycji notowania jako główna artystka.

Utwór bił rekordy popularności, ale i wzbudzał kontrowersje. Wszystko przez tekst, w którym Cardi i Megan dość obrazowo opisują sceny seksu. To nie spodobało się przede wszystkim konserwatywnym publicystom w Stanach Zjednoczonych, a nawet niektórym gwiazdom muzyki.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Cardi B | Megan Thee Stallion | Grammy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje