Reklama

Pete Davidson w "Saturday Night Live": Katolicy są jak fani Jacksona i R. Kelly'ego

Sporym echem rozeszła się po sieci wypowiedź Pete'a Davidsona w programie "Saturday Night Live", w której to porównał fanów Michaela Jacksona i R. Kelly'ego do wiernych Kościoła katolickiego. Komik odniósł się też do swojego związku z Kate Beckinsale.

Pete Davidson podczas "Saturday Night Live"

Przypomnijmy, że początek 2019 roku minął pod kątem nowych oskarżeń pod adresem Michaela Jacksona i R. Kelly'ego. Każda ze spraw rozpoczęła się w związku z publikacją głośnych filmów dokumentalnych.

Reklama

Kontrowersyjny film "Leaving Neverland" opowiada o nadużyciach seksualnych zmarłego w 2009 roku Michaela Jacksona wobec dwóch chłopców - Wade'a Robsona i Jamesa Safechucka. Dziś obaj bohaterowie produkcji mają po około 30 lat i zdradzili, czego wobec nich dopuścił się gwiazdor.

"'Leaving Neverland' kreśli portret trwałego wyzysku i oszustwa, dokumentując siłę celebryty, która pozwoliła uznanej postaci przeniknąć życie dzieci zafascynowanych gwiazdorem i ich rodziców" - czytamy w opisie dokumentu.

O licznych nadużyciach seksualnych, który dopuścił się R. Kelly w stosunku do kobiet opowiada natomiast sześcioodcinkowy serial "Surviving R. Kelly". W dokumencie wypowiedziało się ponad 50 osób, zarówno ofiar, jak i osób z jego otoczenia.

Gwiazdor w ciągu ostatnich 25 lat zamieszany był w różnego rodzaju afery seksualne. Największa z nich wybuchła w 2002 roku, kiedy Kelly został oskarżony o pedofilię. W głośnym procesie został jednak uniewinniony.

Temat R. Kelly'ego i Jacksona trafił również do rozrywkowego programu "Saturday Live Night". Podczas fragmentu programu, w którym podsumowany jest tydzień ("Weekend Update"), na temat oskarżeń kultowych artystów wypowiedział się Pete Davidson. Komik zaczął swój monolog od mocnego uderzenia, nazywając R. Kelly'ego potworem, a następnie porównując oskarżonych gwiazdorów do Kościoła katolickiego.

"Gdy wspierasz Kościół, to czy nie robisz tej samej rzeczy, co fani R. Kelly'ego? Nie widzę żadnej różnicy, oprócz tej, że jedni słuchają lepszej muzyki. Moja mama mówi: 'idę na mszę', a ja myślę wtedy: 'dobra, to ja posłucham remiksu 'Ignition'" - opowiadał Davidson.

Chwilę później Davidson stwierdził, że oburzamy się na przestępstwa znanej osoby w zależności od tego, jak bardzo szanujemy jego prace. "Gdy zaczniemy kopać w historii, nie zostaniemy nam zbyt wielu znanych ludzi, gdyż okaże się, że wszyscy byli nienormalni" - mówił komik, przywołując przykład Charliego Chaplina, Marka Wahlberga i Henry'ego Forda.

Davidson miał też radę dla wszystkich, którzy nie wiedzą, co zrobić z muzyką oskarżanych artystów. Przyznał, że raczej głupim pomysłem jest wymazywać ich z historii. Warto jednak pamiętać przy odsłuchiwaniu ich piosenek, jakie czyni popełnili i o co ich oskarżano. "Musicie pamiętać, że R. Kelly to zła osoba" - dodał.

Między żartami komik stwierdził też, że jeżeli masz problem podczas słuchania muzyki oskarżonych gwiazdorów, możesz przekazać jakąś darowiznę na rzecz molestowanych ofiar.           

Pete Davidson o swojej nowej dziewczynie

Komik postanowił wypowiedzieć się na temat oburzenia faktem, że umawia się ze starszą od niego o 20 lat aktorką Kate Beckinsale. Fotografia całującej się paru na meczu hokeja była szeroko komentowana w mediach.

"Ludzie odczuwają dziwną fascynację różnicą wieku w moim związku. To wcale nam nie przeszkadza. Jestem w tym nowy, ale wystarczy zapytać innych" - Davidson w tym momencie wymienił kilkudziesięciu celebrytów, którzy mają dużo starszą lub młodszą partnerkę, w tym Leonardo DiCaprio, Aleca Baldwina, Michaela Douglasa, Richarda Gere, Bruce'a Willisa, Mela Gibsona i Micka Jaggera.

Nagranie z jego wypowiedzią w sieci ma już prawie dwa miliony wyświetleń.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pete Davidson | Saturday Night Live | r. kelly | Michael Jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje