Reklama

Paul McCartney o zmarłej żonie Lindzie: Płakałem przez rok

Paul McCartney w rozmowie z BBC opowiedział o tym, jak czuł się po śmierci swojej żony Lindy. Przypomnijmy, że aktywistka, fotografka i muza Beatlesa, zmarła 17 kwietnia 1998 roku w wieku 56 lat.

Linda McCartney i Paul McCartney byli ze sobą 30 lat

Linda i Paul McCartney byli ze sobą przez 30 lat. Po raz pierwszy spotkali się w maju 1967 r. w jednym z klubów w Londynie.

Reklama

W maju 1968 r. Paul McCartney wraz z Johnem Lennonem wybrali się do Nowego Jorku, by ogłosić powstanie własnej wytwórni Apple. Tam Macca spotkał się z Lindą Eastman, a wkrótce zaprosił fotografkę do Londynu. 12 marca 1969 r. pobrali się podczas skromnej uroczystości w kancelarii w Marylebone w Londynie.

Posłuchaj piosenki "Maybe I'm Amazed" Paula McCartney'a zadedykowanej Lindzie!

Małżeństwo miało wspólnie trójkę dzieci - Mary, Stellę i Jamesa. Wcześniej Paul adoptował córkę Lindy z pierwszego małżeństwa - Heather.

"Jego małżeństwo z Lindą, uważane wówczas za katastrofalną pomyłkę, stało się zdecydowanie najszczęśliwszym i najtrwalszym w świecie muzyki pop" - podkreślał Philip Norman, autor biografii The Beatles i Paula McCartneya.

W 1995 r. wykryto u Lindy raka piersi, który mimo intensywnego leczenia szybko się rozprzestrzenił, atakując m.in. wątrobę. W jego efekcie, 17 kwietnia 1998 r. Linda zmarła na ranczu Paula, w Tuscon, w Arizonie. Została skremowana, a jej prochy zostały rozsypane na terenie ich rodzinnej farmy w Sussex.

Już po śmierci żony Paul McCartney przyznał, że jej leczenie było bardzo skomplikowane. Wszystko przez restrykcyjne podejście małżonków do kwestii wykorzystania zwierząt w testowaniu leków - McCartneyowie kochali zwierzęta i byli zagorzałymi wegetarianami.

"Jeżeli jakiś lek ma zostać podany człowiekowi, zgodnie z prawem wcześniej musi zostać przetestowany na zwierzętach. W związku z tymi Linda miała opory w czasie terapii, zażywanie leków było dla niej trudne" - powiedział opłakujący żonę muzyk.

Od 5 lipca 2019 roku do 12 stycznia 2020 roku w Muzeum i Galerii Sztuki Kelvingrove w Glasgow będzie można oglądać nową wystawę z pracami zmarłej aktywistki. Znalazły się tam zarówno zdjęcia z jej przyziemnego życia w Szkocji, jak i fotografię największych gwiazd, które wykonywała dla Filmore East w Nowym Jorku. Przed jej obiektywem pojawiali się: Aretha Franklin, Grace Slick, Janis Joplin, Eric Clapton, Bob Dylan i Jimi Hendrix.

W związku ze startem wystawy o swojej byłej żonie z BBC rozmawiał Paul McCartney. Muzyk przyznał, że ciężko zniósł śmierć Lindy i płakał codziennie przez cały rok.

"Myślisz, że ta osoba zaraz się pojawi, bo jesteś do niej przyzwyczajona. Dużo płakałem. To było zawstydzające, ale wydawało mi się jedyną słuszną rzeczą" - dodał.

McCartney opowiadał tez, jak spędzał czas ze swoją żoną jeszcze przed jej śmiercią. "Gdy przyjeżdżała do Wielkiej Brytanii i spotykaliśmy się, najlepszą rzeczą było to, że chcieliśmy razem być wolni. Robiliśmy, co chcieliśmy, a ona to wszystko uwieczniała" - dodał.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: McCartney Linda | Paul McCartney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje