"Pożar został ugaszony bardzo szybko. Gdybyśmy nie zostali szybko zaalarmowani, mogło dojść do poważnej tragedii" - powiedział rzecznik straży pożarnej w Buckinghamshire.
Podczas gaszenia ognia, kobieta z obsługi zatruła się dymem.

Na wieść o pożarze, Sharon Osbourne, żona i menedżerka Ozzy'ego, powiedziała, że obawia się, czy jej rodzina nie jest "przeklęta".
Przypomnijmy, że w marcu 2005 roku ogień pojawił się w salonie posiadłości Osbourne'ów. Spalone został meble, dywany i obrazy warte 100 tysięcy funtów. Z kolei w listopadzie 2004 roku Osbourne'owie zostali okradzeni z biżuterii wartej ponad 3,5 miliona dolarów.









