Reklama

Ojciec Britney Spears w dramatycznym stanie. Musiał przejść operację amputacji nogi

Jamie Spears, ojciec Britney Spears, który przez 13 lat sprawował nad nią kuratelę, jest w złym stanie zdrowia. Amerykańskie media na czele z TMZ.com donoszą, że mężczyzna z powodu zakażenia musiał przejść amputację nogi.

Jamie Spears, ojciec Britney Spears, który przez 13 lat sprawował nad nią kuratelę, jest w złym stanie zdrowia. Amerykańskie media na czele z TMZ.com donoszą, że mężczyzna z powodu zakażenia musiał przejść amputację nogi.
Stan zdrowia Jamiego Spearsa uległ znacznemu pogorszeniu /Chris Farina/Corbis /Getty Images

Według ustaleń serwisu TMZ.com Jamie Spears na początku listopada na kilka tygodni trafił do szpitala. W jednej z jego nóg rozwinęła się groźna infekcja, której lekarze nie potrafili powstrzymać.

Spears miał przejść 5 operacji, ale żadna nie przyniosła efektu. Dlatego też w szpitalu zdecydowano się na radykalny krok i podjęto decyzję o amputacji nogi.

Jamie Spears w złym stanie zdrowia. Pojedna się z córką?

Dziennikarze TMZ.com twierdzą, że ostatnie tygodnie w szpitalu oraz ciągła krytyka ze strony fanów Britney Spears, źle wpłynęła na jej ojca, który przeszedł załamanie nerwowe. Mężczyzna twierdzi, że został potraktowany niesprawiedliwie przez opinię publiczną.

Reklama

Sama Spears w ostatnich tygodniach - według relacji amerykańskich mediów - miała nieco zmienić stosunek do ojca i nie być dla niego tak surowa za to, co zrobił jej przez ostanie lata. Źródła serwisu twierdzą, że może dojść nawet do pojednania między obiema stronami, Britney jest gotowa wysyłać ojcu pieniądze na leczenie.

Piosenkarka próbuje naprawić też relacje rodzinne z innymi członkami. Na przyjęcie z okazji 42. urodzin zaprosiła matkę Lynne Spears oraz siostrę Jamie Lynn Spears.

Przez 13 lat miał władzę nad dorosłą i zdrowia Britney Spears. Ile dzięki temu zarobił?

Przypomnijmy, że w 2008 roku Jamiemu Spearsowi powierzono pełną kontrolę nad sprawami osobistymi, medycznymi i finansowymi Britney Spears. Bez jego zgody nie mogła m.in. opuścić samotnie domu, nie mogła głosować w wyborach, mieć telefonu komórkowego, prowadzić samochodu lub zajść w ciążę.

Ta sytuacja trwała do jesieni 2021 roku, kiedy to sąd ostatecznie uwolnił spod opieki prawnej wokalistkę. "Obecna sytuacja jest nie do utrzymania. Odzwierciedla toksyczne środowisko, co wymaga zawieszenia Jamesa Spearsa" - argumentował w tamtym czasie sędzia.

Obecnie - mimo plotek o pogodzeniu się rodziny - trwa sądowy spór pomiędzy Britney i jej ojcem o należne wokalistce pieniądze.

Dziennikarze "The Times", krótko po zakończeniu kurtaeli, szacowali, że ojciec piosenkarki w ciągu 13 lat sprawowania opieki nad córką zarobił 6 milionów dolarów, a zarządzana przez niego firma Tri Star pobierała w tym samym okresie 5 procent z dochodów Britney, w tym również z tantiem.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jamie Lynn Spears
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy