Reklama

Nie żyje Jan Ptaszyn Wróblewski. Rodzina potwierdziła informacje

Nie żyje Jan Ptaszyn Wróblewski, legenda polskiego jazzu. Informacje o śmierci muzyka przekazała w mediach społecznościowych jego rodzina. Jazzman miał 88 lat.

Nie żyje Jan Ptaszyn Wróblewski, legenda polskiego jazzu. Informacje o śmierci muzyka przekazała w mediach społecznościowych jego rodzina. Jazzman miał 88 lat.
Zmarł Jan Ptaszyn Wróblewski /Bartosz Krupa /East News

"Z przykrością i głębokim bólem informujemy, że Jan Ptaszyn Wróblewski zmarł dziś w Warszawie. Pogrążona w żałobie Rodzina" - przekazano na profilu muzyka w mediach społecznościowych.

W ubiegłym roku muzyk przeszedł dwie operacje. Poinformował o tym odwołując jeden ze swoich występów. "Niestety, z mojego występu nic nie będzie. Obecnie dochodzę do siebie po dwóch nagłych operacjach. Zresztą fizycznie jestem wyeliminowany z grania na jakiś czas. Strata niewielka, bo zastąpi mnie Henio Miśkiewicz, na którego w krytycznych sytuacjach zawsze mogę liczyć, a który obecnie gra tak, że ja mogę się schować" - przekazał z charakterystycznym dla siebie humorem.

Reklama

"Byłem tam już trzy razy i zawsze wyciągano mnie znad krawędzi. No, bywa tak, że człowiek musi przejść przez jakąś rzekę, wsiada do łodzi, bierze wiosło w ręce i dopiero połapuje się, że siedzi w trumnie, a w łapach ma nie wiosło, tylko krzyż na drogę. Na szczęście są ludzie, jak w grodziskim szpitalu, którzy potrafią wyjaśnić, że to nie ten pojazd, nie ta droga, nie ten kierunek i czas. Rozmowa zresztą jest zawsze podobna i polega na walnięciu w łeb. Nie mnie, bo Oni nie ze mną gadają, tylko z tym świństwem, które tą 'łódkę' i 'wiosło' przygotowało. W każdym razie mojej wdzięczności nie da się opisać" - pisał po opuszczeniu szpitala.

88-letni jazzman zmagał się z chorobą nowotworową. "Przyczepił się do mnie parę lat temu stawonóg. Wyciągnął ciężkie działa, ale lekarze, przy pewnych akceptowalnych stratach, odparli go, choć to on przeważał. Zasadził się więc na mnie powtórnie. Tym razem chytrze, takie niby nic, że może nikt nie zwróci uwagi. Dostał po łbie laserem czy czym tam jeszcze i musiał zatrąbić na odwrót daleko poza z góry upatrzone pozycje" - pisał w 2022 roku. 

Kim był Jan Ptaszyn Wróblewski?

Muzyk urodził się 27 marca 1936 r. w Kaliszu. Był cenionym kompozytorem, dyrygentem i aranżerem, a także dziennikarzem obdarzonym umiejętnością humorystycznego opowiadania o muzyce. Karierę rozpoczynał w 1954 r. - prowadził wtedy zespoły taneczne w Poznaniu, grał na fortepianie i klarnecie.

Dwa lata później dołączył do Sekstetu Krzysztofa Komedy, a w 1958 roku, jako pierwszy Polak i pierwszy pochodzący zza "Żelaznej Kurtyny" muzyk, pojawił się na słynnym festiwalu w Newport.

Był również kompozytorem wielu przebojów - można tutaj wymienić m.in. "Moja mama jest przy forsie""Kolega Maj""Dom w malwy malowany", a "Zielono mi""Żyj kolorowo" wygrały festiwal w Opolu. Komponował również utwory symfoniczne.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jan Ptaszyn Wróblewski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy