Reklama

Reklama

Nie żyje gitarzysta Jeff LaBar. Miał 58 lat

Nie żyje Jeff LaBar. Był gitarzystą glam metalowego zespołu Cinderella, który odniósł duży sukces pod koniec lat 80.

Jeff LaBar miał 58 lat

Jeff LaBar, wieloletni gitarzysta glam metalowej grupy Cinderella, zmarł w wieku 58 lat. O jego śmierci poinformował syn muzyka, Sebastian. Przyczyna śmierci nie została ujawniona.

"Właśnie dostałem telefon... Jeff LaBar, mój ojciec, mój bohater, mój idol, zmarł dzisiaj. Brak mi słów" - napisał syn muzyka. Według informacji amerykańskich mediów, rodzina przez kilka dni nie miała kontaktu z gitarzystą. 14 lipca ciało muzyka znalazła jego żona.

LaBar dołączył do Cinderelli w 1985 roku, zaraz po tym jak zespół wszedł do studia, by nagrać swój debiutancki album "Night Songs". Dzięki przełomowemu singlowi "Nobody's Fool", "Night Songs" stał się jednym z największych albumów 1986 roku, osiągając status potrójnej platyny i zajmując 3. miejsce na liście Billboard 200.

Reklama

Kolejny album, "Long Cold Winter" z 1988 roku, był równie udany. Dzięki dwóm singlom - "Don't Know What You Got (Till It's Gone)" i "Coming Home" - album sprzedał się w dwóch milionach egzemplarzy w ciągu pierwszego roku od wydania, a później uzyskał certyfikat potrójnej platyny.

Problemy z głosem wokalisty Toma Keifera doprowadziły do znacznego opóźnienia w nagrywaniu albumu ''Still Climbing'', a do czasu jego wydania w 1994 roku, zainteresowanie zespołem zmalało.

Cinderella na krótko rozpadła się w 1995 roku, ale muzycy wznowili działalność już rok później, by wydać album z największymi przebojami. Choć nigdy nie nagrali kolejnego albumu z nowym materiałem, Cinderella pozostała znaczącą siłą na scenie hard rockowej przez następne trzy dekady.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jeff LaBar | Cinderella | nie żyje | zmarły

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje