Reklama

Maria Koterbska nie żyje. Agata Młynarska wspomina słynną piosenkarkę

W wieku 96 lat zmarła polska królowa swingu, Maria Koterbska. Agata Młynarska pożegnała piosenkarkę znaną z przebojów "Parasolki" czy "Serduszka puka w rytmie cha-cha", osobistym wpisem na Instagramie. Dziennikarka, której ojciec Wojciech Młynarski pisał dla Koterbskiej teksty piosenek, przyznaje, że ta artystka była dla niej po prostu "ciocią Marysią".

Maria Koterbska miała 96 lat

Maria Koterbska karierę zaczynała po wojnie, a największą popularność zdobyła w latach 50. W repertuarze miała 1500 piosenek, w tym ok. 400 nagranych. Jej największe przeboje: "Karuzelę" (posłuchaj!), "Brzydulę i rudzielca" (sprawdź!), "Złoty pierścionek", "Serduszko puka w rytmie cha-cha", "Augustowskie noce" (posłuchaj!) i "Parasolki" (posłuchaj!) śpiewała cała Polska. Teksty dla Koterbskiej pisali m.in. Wojciech Młynarski, Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Urodziła się w Białej i nigdy na stałe nie wyjechała z rodzinnego miasta. Zmarła 18 stycznia w wieku 96 lat.

Reklama

Śmierć Koterbskiej bardzo poruszyła Agatę Młynarską, która mogła lepiej ją poznać za sprawą swojego ojca. Dziennikarka podzieliła się na Instagramie osobistym wspomnieniem na temat tej gwiazdy.

"Cóż to była za postać! Co za niepowtarzalna kobieta i artystka! 'Brzydula i rudzielec', a tak naprawdę piękna, z klasą, wdziękiem i ognistymi włosami seksowna dama! Mówiła zawsze z lekką chrypką. Szeleściła spódnicą, pachniała mocnymi perfumami. Obowiązkowo czarna kreska na powiece i umalowane usta! Kiedy przychodziła do nas do domu, wstrzymywaliśmy oddech. Była WIELKĄ gwiazdą. Zawsze wesoła, uśmiechnięta, 'amerykańska'. Prosiła, by nazywać ją ciocią Marysią. U nas w domu rządziły jazz, swing, samba. A Ciocia Marysia była kwintesencją swingu. Wiedziała, jak śpiewać, żeby dobrze wchodziło 'pod nogę'" - pisze Młynarska.

Szczególną uwagę prezenterka telewizyjna poświęciła pewnemu wydarzeniu. "Pamiętam, jak świętowaliśmy jej jubileusz w TVP2. Miałam zaszczyt zaśpiewać, na jej prośbę w chórkach do piosenki 'Nie ma jak u Mamy' (sprawdź!), którą śpiewał jej syn - Roman Frankl. Cały wieczór celebrował jako gospodarz, mój tata na scenie, wśród publiczności byli sami wielcy i najwięksi. Przyjaciele i rodzina. Niepowtarzalna atmosfera żartów, anegdot, wspomnień, wspólnego śpiewania. Urodziny trwały jeszcze długo po wyłączeniu kamer" - wspomina Młynarska.

Po czym, podsumowując, stwierdza: "Razem z Nią obchodzi epoka. Zamyka się piękny, stylowy, kolorowy, szalony rozdział polskiej piosenki. Wielka szkoda... I wielka moja wdzięczność za szansę uczestnictwa w ułamku tej rozśpiewanej historii". "Rodzinie i bliskim wysyłam najserdeczniejsze wyrazy współczucia. Ciociu Marysiu - zawsze będziesz z nami. Nasze dzieci śpiewają Twoje piosenki" - kwituje swój wpis.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maria Koterbska | Agata Młynarska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje