Reklama

Reklama

Marek Torzewski wrócił na salony po walce z rakiem. Tak prezentował się na kolędowaniu z Polsatem

Lekarze dawali mu 8-10 procent szans na przeżycie. Teraz słynny tenor Marek Torzewski, pamiętany z przeboju "Do boju, Polsko" pojawił się publicznie na koncercie "Wielkie kolędowanie z Polsatem".

Lekarze dawali mu 8-10 procent szans na przeżycie. Teraz słynny tenor Marek Torzewski, pamiętany z przeboju "Do boju, Polsko" pojawił się publicznie na koncercie "Wielkie kolędowanie z Polsatem".
Marek Torzewski z żoną Barbarą /AKPA

Premierowy koncert z Bazyliki Świętego Krzyża w Warszawie zostanie pokazany w Wigilię o godz. 16:50. Podczas "Wielkiego kolędowania z Polsatem" pojawili się m.in. Cleo ("Cicha noc"), Krystyna Prońko ("Pójdźmy wszyscy do stajenki"), Ralph Kaminski z chórem Mazowsze ("Oj Maluśki"), Kamil Bednarek i bryska ("Mizerna cicha") oraz Grzegorz Hyży i Roxie Węgiel ("Dzisiaj w Betlejem").

Kolędowanie z Polsatem. Kto zaśpiewa?

Pierwszy raz od czasu filmu "Zimna wojna" Joanna Kulig wystąpiła razem z Zespołem Pieśni i Tańca "Mazowsze" - wykonali kolędę "Gdy Śliczna Panna".

Reklama

10 gwiazd, które zaczynały w "Idolu", ale możesz o tym nie wiedzieć

W koncercie udział wzięli również: Igor Herbut, Zakopower, Joanna Jakubas, Jan Młynarski, Marek Torzewski, Franciszek Trojanowski, Zespół Regionalny "Magurzanie". Artystom towarzyszy Stokłosa Collective Orchestra pod kierownictwem Jana Stokłosy.

Marek Torzewski walczy z rakiem

W Bazylice Świętego Krzyża Marek Torzewski pojawił się ze swoją żoną Barbarą Romanowicz-Torzewską, z którą od 40 lat tworzą szczęśliwe małżeństwo. To właśnie ona, a także ich córka Agata Torzewska, mocno wspierały słynnego tenora podczas walki z ciężką chorobą nowotworową - diagnozę usłyszał w 2019 r.

"To był nowotwór i on jest nadal. Na razie jest wszystko dobrze, ale czy on wróci, tego nie wiem" - wyznał niedawno Marek Torzewski w programie "Dzień dobry TVN".

Tenor poddał się eksperymentalnej metodzie - chemia, radioterapia, a następnie znów radioterapia i chemia. Lekarze ponoć dawali mu 8-10 procent szans na przeżycie.

"Rak będzie ze mną już zawsze. Już się go nie wyzbędę. Zdaję sobie sprawę, że może nastąpić nawrót choroby, ale staram się o tym nie myśleć. Na razie jest OK. Chcę iść dalej do przodu, bo mam dla kogo żyć i pracować. Mam swoich fanów i uczniów, którym mogę przekazywać swoją wiedzę" - mówił Marek Torzewski.

Zobacz też:

Marek Torzewski szczerze o walce z rakiem: "Dawali mi 8-10 procent szans"

Konflikt pomiędzy Budką Suflera i Markiem Torzewskim

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Marek Torzewski | wielkie kolędowanie z polsatem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy