Reklama

Maja Kapłon długo walczyła o zdrowie. Jak się czuje?

W ubiegłym roku Maja Kapłon przeszła skomplikowaną operację kręgosłupa w szpitalu w Nowym Jorku. Teraz pojawiła się w telewizji. Wykonała nowy singel i opowiedziała o swoim zdrowiu.

Maja Kapłon przeszła poważną operację

Maja Kapłon (zobacz!) była finalistką ósmej edycji "The Voice of Poland". Miała przed sobą otwarte drzwi do kariery, jednak ze względu na stan zdrowia musiała zrezygnować z pasji.

Reklama

Młoda piosenkarka od dzieciństwa cierpi na skoliozę. Przeszła już kilka operacji. Osiemnasta miała być ostatnią, jednak jak się okazało, złamany pręt w kręgosłupie spowodował, że Maja musiała poddać się kolejnemu zabiegowi.

W pomoc finalistce "The Voice of Poland" zaangażowali się ludzie z całego kraju. W serwisie siepomaga.pl założono zbiórkę na jej leczenie, a uczestnicy i trenerzy programu TVP zorganizowali dla niej koncert charytatywny. Zebrano nieco ponad 2,9 mln zł. Przed wylotem wokalistka otrzymała wiadomość ze Stanów Zjednoczonych, że szacunkowy koszt operacji został zmniejszony do 2,6 mln zł.

"Kocham Was ludzie, wiecie? Dostałam piękną szansę od Boga, w której dopomogliście Wy. Czuje się jak nowa, pierwszy raz w życiu wiem, jak to jest oddychać" - pisała wokalistka po operacji.

17 stycznia Kapłon była gościem "Dzień dobry TVN", gdzie opowiedziała o kulisach zabiegu. Zdradziła między innymi, że lekarze wydłużyli jej kręgosłup o 20 centymetrów. "Najdziwniejsze jest to, że wcześniej patrzyłam na ludzi do góry, a teraz jesteśmy tak na równi. Ciężko było się przyzwyczaić przez pierwsze miesiące" - skomentowała. 

Pochwaliła się również, że pierwsze kroki postawiła już trzy godziny po operacji. "Na co dzień zmagam się z bólami głowy i lędźwi. Przychodzą różne bóle. Lekarz mówi, że do dwóch lat będą się różne rzeczy działy, więc jestem na to gotowa" - wyznała jednak wokalistka. 

W ramach podziękowań dla wszystkich, który ją wsparli, nagrała utwór "Proszę o lek" (sprawdź!). Wszystkie pieniądze z tantiem przekaże na cele charytatywne. "Piosenka opowiadała o mojej nieszczęśliwej miłości, w której byłam naiwna, ale gdzieś tam znalazłam siłę, żeby zadbać o siebie i zobaczyć problem. Rzeczywiście najpierw opowiadała o uwolnieniu się od uczucia, a teraz nabrała nowego znaczenia. Proszę o lek, czyli proszę o pomoc dla innych, ja już silna. Mam nadzieję, że ta piosenka, jak i teledysk, będą dodaniem odwagi ludziom" - wyjaśniła.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maja Kapłon | Maja Kapłon operacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje