Reklama

Reklama

Lyle Mays nie żyje. Klawiszowiec Pat Metheny Group miał 66 lat

W wieku 66 lat zmarł Lyle Mays, wieloletni współpracownik jazzowego gitarzysty Pata Metheny'ego.

W wieku 66 lat zmarł Lyle Mays, wieloletni współpracownik jazzowego gitarzysty Pata Metheny'ego.
Lyle Mays w 1988 r. /Michel Delsol /Getty Images

Grający na instrumentach klawiszowych Lyle Mays zmarł 10 lutego w swoim domu w Los Angeles po długiej walce z nawracającą chorobą.

O śmierci muzyka poinformował Pat Metheny, z którym Mays od lat współpracował w jego Pat Metheny Group.

"Lyle był jednym z najwspanialszych muzyków, których kiedykolwiek znałem. Od pierwszych nut, które razem zagraliśmy, mieliśmy natychmiastową więź" - napisał Metheny.

Basista Steve Rodby dodaje: "Miałem przyjemność współpracy z Lyle'em przez dekady, jako człowieka, który mnie inspirował, i jako przyjaciela. Jak przyznają wszyscy, którzy go znali i znali jego muzykę, był tylko jeden Lyle".

Reklama

Lyle Mays był jedynym muzykiem - obok lidera - który grał w Pat Metheny Group od jej powstania w 1977 r. Razem z zespołem zdobył 11 statuetek Grammy.

Klawiszowiec nagrywał też swoje solowe płyty oraz towarzyszył Metheny'emu w jego solowych produkcjach ("Watercolors" - 1977, "Secret Story" - 1992).

W duecie sygnowali wspólny album "As Falls Wichita, So Falls Wichita Falls" z 1981 r. Dwa utwory z tego wydawnictwa zostały wykorzystane w filmie "Fandango" z Kevinem Costnerem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL