Reklama

Reklama

Luciano Pavarotti pośmiertnie uhonorowany gwiazdą w Alei Sław

W Hollywoodzkiej Alei Sław w Los Angeles jest 2730 gwiazd upamiętniających ludzi kina i estrady. Najnowsza z nich należy do Luciana Pavarottiego. W uroczystym odsłonięciu poświęconej mu gwiazdy wzięła udział córka zmarłego w 2007 r. tenora, Cristina oraz jego wnuczka, Caterina Lo Sasso.

W Hollywoodzkiej Alei Sław w Los Angeles jest 2730 gwiazd upamiętniających ludzi kina i estrady. Najnowsza z nich należy do Luciana Pavarottiego. W uroczystym odsłonięciu poświęconej mu gwiazdy wzięła udział córka zmarłego w 2007 r. tenora, Cristina oraz jego wnuczka, Caterina Lo Sasso.
Luciano Pavarotti w 1980 roku /Santi Visalli / Contributor /Getty Images

"To wielki zaszczyt reprezentować mojego ojca przy tej pięknej okazji" - powiedziała Cristina Pavarotti podczas uroczystości odsłonięcia gwiazdy poświęconej jednemu z najwybitniejszych śpiewaków operowych XX w. 

"Nie potrafię wyrazić, jak bardzo bym chciała, żeby tu był. Kiedy myślę o nim, o tym wszystkim, co osiągnął, o szlakach, które przetarł, o wszystkich emocjach, które przekazał i otrzymał to wciąż mam zawroty głowy. W imieniu moim, moich sióstr Lorenzy, Giuliany i Alice, w imieniu Nicoletty Mantovani [wdowa po Pavarottim] i mojej córki Cateriny, która jest tu dzisiaj ze mną, dziękuję" - stwierdziła Cristina, cytowana przez serwis Opera Wire.

Reklama

Wśród obecnych na tym wydarzeniu był też dyrektor opery w Los Angeles, James Conlon, który miał okazję współpracować z Pavarottim. "Jego supersława rozciągała się na cały świat, daleko poza granice opery" - mówił o śpiewaku, zabierając głos po przemówieniu jego córki.

Decyzję o pośmiertnym przyznaniu gwiazdy Pavarottiemu podjęto już w 2020 roku, jednak ceremonia jej odsłonięcia została opóźniona z powodu pandemii koronawirusa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL