Reklama

Reklama

Kesha stanie przed sądem. Chodzi o spór z Dr. Luke'iem

Głośna sprawa rzekomej napaści seksualnej i słownego znęcania się nad Keshą przez producenta polskiego pochodzenia, Łukasza Gottwalda (Dr. Luke) trwa od lat. Na początku kariery wokalistki ten produkował jej przeboje, m.in. "Tik-Tok". Wygląda na to, że wkrótce czeka nas finał wydarzeń, które zapowiada potencjalne, przedprocesowe spotkanie w listopadzie.

Głośna sprawa rzekomej napaści seksualnej i słownego znęcania się nad Keshą przez producenta polskiego pochodzenia, Łukasza Gottwalda (Dr. Luke) trwa od lat. Na początku kariery wokalistki ten produkował jej przeboje, m.in. "Tik-Tok". Wygląda na to, że wkrótce czeka nas finał wydarzeń, które zapowiada potencjalne, przedprocesowe spotkanie w listopadzie.
Sprawa Dr. Luke i Keshy znajdzie w końcu swój finał? / Kevin Winter / Staff /Getty Images

Kesha jest obecna na scenie już od ponad dekady. Niemal tyle samo czasu trwa jej konflikt z producentem Łukaszem Gottwaldem (Dr. Luke). Wokalistka twierdziła, że producent odpowiedzialny za wiele przebojów m.in. Lady Gagi, Jessie J czy Avril Lavigne, miał zgwałcić Katy Perry. Taką wiadomość przekazała w smsie Lady Gadze, która nie chciała później współpracować już z muzykiem.

Ponadto sugerowała, że miał ją (Keshę) narkotyzować i znęcać nad nią psychicznie. Według informacji, do których dotarł magazyn "Rolling Stone", jest niemal pewne, że już wkrótce (20 lutego 2023 roku) niegdysiejsi współpracownicy spotkają się w sądzie. Wcześniej, bo już w listopadzie, obrońcy piosenkarki chcą rozpatrzenia wszystkich złożonych przez ich stronę apelacji.

Reklama

Kesha i Dr. Luke w sądzie. Poznamy finał sprawy?

Pierwszy raz Gottwald i Kesha Sebert weszli na drogę sądową w 2014 roku. Sprawa zakończyła się w lutym 2016 roku, a sąd uznał, że Kesha nadal musi współpracować z wytwórniami Sony Music i Kemosabe Records zgodnie z podpisanym wcześniej kontraktem. Kolejna rozprawa dotycząca podawania przez producenta narkotyków wbrew woli piosenkarki, a także gwałtu - sąd ponownie odrzucił wnioski Keshy.

Później to Dr. Luke pozwał piosenkarkę na 50 milionów dolarów za zniesławienie sądząc, że to adekwatna kwota wobec złego PR-u jaki mu zrobiła. Jej obrońcy podawali, że to kwota "bardzo na wyrost". Dużą rolę w tym procesie odegrały zeznania Katy Perry, która zaprzeczyła, że została zgwałcona przez producenta, tym samym zaprzeczając słowom Keshy.

Teraz są ma orzec, czy wcześniejsze zeznania procesowe wynikały z jej "dobrej wiary", czy może były "motywowane korzyściami biznesowymi".

"Kesha ma wielki interes w tym, aby proces odbył się zgodnie z harmonogramem 20 lutego 2023 roku, nie tylko po to, aby mogła szukać winnego, ale również po to, aby mogła mieć tę mękę za sobą i ruszyć dalej ze swoim życiem" - napisała obrończyni wokalistki, Leah Godesky

Odpowiadają jej prawnicy Dr. Luke. "To adwokaci Keshy opóźniali sprawę przez lata, bez końca składając bezzasadne apelacje, które raz po raz przegrywali. Jeśli sprawa nie zostanie rozpatrzona w lutym, to wyłącznie z powodu tego, że prawnicy Keshy zdecydowali się po raz kolejny podjąć kolejne odwołania - tym razem od dwóch decyzji, które po raz kolejny orzekły przeciwko niej w Appellate Division" - napisali obrońcy.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Dr. Luke | Ke$ha

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy