Reklama

Reklama

Kat znów uderza w Romana Kostrzewskiego. "Koncert coverów"

Na profilu zespołu Kat pojawiło się kolejne oświadczenie w sprawie koncertu zorganizowanego dla Romana Kostrzewskiego, który zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Roman Kostrzewski walczy z rakiem

Pod koniec 2019 r. zespół Kat & Roman Kostrzewski (sprawdź!) musiał odwołać kilka swoich koncertów. Wówczas informowano, że wokalista Roman Kostrzewski przechodzi zabieg w szpitalu.

Po pandemicznej przerwie grupa powróciła na scenę, występując m.in. pod koniec sierpnia w ramach wyjątkowego koncertu pod szyldem Legendy Metalu. W Parku na Wyspie we Wrocławiu wystąpili Vader, Kat & Roman KostrzewskiTurbo, Proletaryat i Quo Vadis.

Również we Wrocławiu (tym razem w A2) 12 września odbył się specjalny występ "Do zobaczenia w piekle". Koncert grupy Kat & Roman Kostrzewski z udziałem gości został zarejestrowany i zostanie wydany na płycie DVD. Cały dochód z tego projektu zostanie przeznaczony na walkę Romana Kostrzewskiego z rakiem.

Reklama

Informacja zapowiadająca specjalny koncert wywołała gwałtowną reakcję Piotra Luczyka, gitarzysty i współzałożyciela zespołu Kat, który od lat pozostaje w konflikcie z Romanem Kostrzewskim, wokalistą grupy w latach 1981-2004. Na facebookowym profilu Kata pojawiło się oświadczenie, w którym odcina się on od koncertu na rzecz Kostrzewskiego.

"Zespół KAT nie zbiera pieniędzy dla Kostrzewskiego i nie zagra specjalnego koncertu! Jak wiadomo tego typu zbiórki to pretekst do darmowej reklamy, która przynosi wymierne zyski finansowe. Wśród zbieraczy są byli członkowie grupy KAT, co nie zmienia faktu że nie mają oni od lat nic wspólnego z zespołem KAT" - można było przeczytać w oświadczeniu pod koniec sierpnia.

"Od 2004 roku Kostrzewski występuje w coverowym zespole o nazwie Kat & Roman Kostrzewski prezentując stare kompozycje KATa. Pisząc prostymi zdaniami w języku polskim - Kostrzewski od 2003 roku nie jest członkiem zespołu KAT i tego nie da się zmienić żadnymi manipulacjami. Wszystkim uczestnikom koncertu życzymy skomponowania kilku utworów dla Romana Kostrzewskiego i przekazania mu zysków, tantiem i własnych honorariów z ich sprzedaży. 

Posługiwanie się starymi utworami innych autorów dla wzbudzenia współczucia fanów to takie pójście po najmniejszej linii oporu. To również potwierdzenie że Kostrzewski bez starych utworów KATa nic nie znaczy. Polecam zrobić wieczorek z tekstami Kostrzewskiego. Można się ładnie ubrać i deklamować znane cytaty. Będzie uczciwie i oryginalnie. Tylko do czego będą fani skakać?" - pisał gitarzysta Kata.

Teraz, po koncercie we Wrocławiu, zespół ponownie zareagował. "Koncert coverów zespołu KAT" - tak zaczyna się nowy wpis. "Potwierdzamy, iż 12.09.2021 we Wrocławiu odbył się największy koncert z coverami zespołu KAT. (...) z 29 wykonanych utworów, 22 to covery zespołu KAT. Innymi słowy zespół 'kat & Roman Kostrzewski' to cover band, który od 17 lat nagrywa i wykonuje na koncertach covery zespołu KAT. Szkoda że polskie media przez 17 lat do tego nie doszły, ale rozumiemy że polskie media i portale mają swoją prawdę.

Zespół KAT a w szczególności Piotr Luczyk, Wojtek Mrowiec, Tomasz Jaguś, Ireneusz Loth, Jacek Regulski i Krzysztof Oset [ten ostatni pojawił się na scenie we Wrocławiu] byli głównymi kompozytorami utworów zaprezentowanych na tym koncercie. Bez tych kompozycji koncert nie mógłby się odbyć" - czytamy (pisownia oryginalna). Zarówno to, jak i wcześniejsze oświadczenie wywołały oburzenie wśród fanów i branży muzycznej. Zespół wyłączył możliwość komentowania posta.

Kat kontra Kat & Roman Kostrzewski

Przypomnijmy, że grupa Kat & Roman Kostrzewski powstała w 2005 roku, po konflikcie w zespole Kat, legendzie polskiego heavy metalu. Z formacją pożegnali się wówczas wokalista Roman Kostrzewski i perkusista Ireneusz Loth.

Obecnie u boku wokalisty występują: Jacek Hiro (gitara), Krzysztof Pistelok (gitara), Michał Laksa (bas) i Jacek Nowak (perkusja).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje