Jon Hiseman nie żyje. Perkusista Colosseum miał 73 lata

We wtorek 12 czerwca zmarł Jon Hiseman, perkusista i współzałożyciel jazzrockowej grupy Colosseum. 21 czerwca skończyłby 74 lata.

Jon Hiseman był perkusistą Colosseum

W maju rodzina Jona Hisemana poinformowała, że u muzyka zdiagnozowano nowotwór mózgu.

Reklama

Trwająca trasa grupy JCM została wówczas przerwana, a perkusista przeszedł operację, która jednak nie przyniosła poprawy jego stanu.

Córka muzyka poinformowała, że zmarł w hospicjum nad ranem.

W 1966 r. Hiseman zastąpił Gingera Bakera w Graham Bond Organisation (Baker właśnie przeszedł do supergrupy Cream).

Dwa lata później na krótko dołączył do John Mayall & Bluesbreakers z którą nagrał płytę "Bare Wires".

W połowie 1968 r. Hiseman wraz z innymi muzykami Bluesbrakers: basistą Tonym Reevesem i saksofonistą Dickiem Heckstallem-Smithem założył Colosseum. To perkusista był pomysłodawcą nowego zespołu, który w pierwotnym kształcie działał do 1971 r. W tym czasie powstały cztery płyty, w tym koncertowa "Colosseum Live", zaliczane do najlepszych osiągnięć jazz rocka. Albumy wypełniała mieszanka jazzu, bluesa i rocka z wpływami muzyki klasycznej. Na przełomie lat 60. i 70. grupa z powodzeniem radziła sobie na listach przebojów.

Po rozpadzie Colosseum perkusista współtworzył kolejną formację - w składzie Tempest pojawili się m.in. gitarzysta Allan Holdsworth i basista Colosseum Mark Clarke. Nagrywał też z Jackiem Bruce'em z Cream.

W 1974 r. Hiseman pod szyldem Colosseum II do współpracy zaprosił m.in. Clarke'a, a także gitarzystę Gary'ego Moore'a, klawiszowca Dona Aireya (później m.in. Rainbow, Deep Purple) i basistę Neila Murraya (później m.in. Whitesnake, Black Sabbath).

Od wielu lat współpracował i nagrywał ze swoją żoną, saksofonistką Barbarą Thomson (małżeństwem byli od 1967 r.).

W 1994 r. doszło do reaktywacji Colosseum. Zreformowana grupa wydała jeszcze trzy studyjne płyty: "Bread & Circuses" (1997), "Tomorrow's Blues" (2003) i "Tome On Our Side" (2014).

"Nigdy nie próbujemy odtwarzać przeszłości. Muzyka zmieniła się więc kolejny raz i każdy, kto miał nadzieję posłuchać 'Son of Valentyne' na pewno przeżyje wstrząs. Moim zdaniem brzmienie Colosseum jest niepowtarzalne. Ten niezwykły kolektyw twórców i wykonawców wywiera na muzykę efekt Colosseum" - mówił wówczas Jon Hiseman.

"Jednak po 2010 r. o przyszłości Colosseum zawsze decydować będzie to, czy Barbara będzie mogła koncertować..." - tłumaczył perkusista, nawiązując do tego, że u saksofonistki zdiagnozowano chorobę Parkinsona. Ostatecznie kariera Colosseum zakończyła się w lutym 2015 r. pożegnalnym koncertem w Londynie.

W ostatnich latach życia Hiseman występował i nagrywał z byłymi muzykami Colosseum: Clemem Clempsonem (gitara, wokal) i Markiem Clarkiem (bas, wokal) w trio JCM. Zespół doczekał się jedynej płyt "Heroes", która ukazała się w kwietniu tego roku.

Dowiedz się więcej na temat: Colosseum | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje