Reklama

Joanna Liszowska w ogniu krytyki za swoją wersję "Aleją gwiazd" Zdzisławy Sośnickiej

Występ Joanny Liszowskiej podczas koncertu Disco pod Gwiazdami w Białymstoku wzbudził gorące emocje. "Nie wiem, kto do tego dopuścił" - to jeden z łagodniejszych komentarzy po jej wykonaniu przeboju Zdzisławy Sośnickiej.

Joanna Liszowska współprowadziła "Disco pod Gwiazdami"

W weekend (3 i 4 sierpnia) odbyła się szósta edycja koncertu Disco pod Gwiazdami. Tym razem pokazywaną przez Polsat imprezę zorganizowano w samym sercu Podlasia - na terenie Politechniki Białostockiej.

Reklama

Pierwszego dnia z polskimi przebojami zmierzyli się m.in. Maryla Rodowicz, Feel, Doda, Boys, Urszula, Nowator, Classic, Top Girls, Miły Pan, MezoChłopaky.

Dzień później zaprezentowały się zagraniczne gwiazdy disco, w zdecydowanej większości popularne przed laty: CC Catch, Fun Factory, Claydee, Mirami, Danzel, Captain Jack, AronChupa, Arash, Fragma, Brave, Bellini.

Imprezę prowadził zaskakujący duet prowadzących: Joanna Liszowska oraz Michał Koterski. Kulisy koncertu pokazała w sieci na żywo znana podlasianka, gwiazda Instagrama - Laura Mancewicz.

Niespodzianką dla widzów był występ Joanny Liszowskiej jako wokalistki - zmierzyła się ona z przeboju "Aleją gwiazd" Zdzisławy Sośnickiej (posłuchaj!).

"Już do was idzie moja blondyneczka. Przed Państwem 'miśkowa' Miss Podlasia, czyli Liszowska Joasia!" - zapowiedział Michał Koterski.

Komentarze po występie są bezlitosne, wielu widzów uważa, że Liszowska wręcz "zmasakrowała" piosenkę Sośnickiej.

"Jeśli Bóg drogę zna to niech jej wskaże inną", "profanacja", "podziwiam odwagę, ale czasem warto nie brnąć w niektóre projekty" - to tylko niektóre wpisy pod zapisem występu.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Disco pod Gwiazdami | Joanna Liszowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje