Reklama

Reklama

Jerzy Połomski nie żyje. Był największym amantem PRL-u, nigdy nie wziął ślubu

14 listopada 2022 roku zmarł wybitny piosenkarz Jerzy Połomski. Wokalista, który nazywany był największym amantem PRL-u, nigdy nie wziął ślubu. To powodowało, że wokół jego życia prywatnego narastało wiele plotek. Oto, jak komentował je sam artysta.

14 listopada 2022 roku zmarł wybitny piosenkarz Jerzy Połomski. Wokalista, który nazywany był największym amantem PRL-u, nigdy nie wziął ślubu. To powodowało, że wokół jego życia prywatnego narastało wiele plotek. Oto, jak komentował je sam artysta.
Jerzy Połomski w towarzystwie Grażyny Miśkiewicz / Krzysztof Kuczyk /Agencja FORUM

Jerzy Połomski zmarł 14 listopada 2022 roku w wieku 89 lat.

"Dzisiaj wieczorem w warszawskim szpitalu przy ul. Wołoskiej w Warszawie zmarł Jerzy Połomski. Był i niezwykłym artystą i niezwykłym człowiekiem. Wyjątkową osobowością. Wielki żal i wielka strata dla polskiej kultury" - przekazała PAP jego menedżerka Violetta Lewandowska.

Jerzy Połomski prywatnie

Jako niezwykle rozchwytywany i uwielbiany przez kobiety artysta, Jerzy Połomski był też przedmiotem rozmaitych innych plotek. Jak zawsze w takich przypadkach - dotyczących także jego życia prywatnego. Tajemnicą poliszynela był fakt, że nie ma żony, a wyciągano z tego różne, często nieuprawnione, wnioski.

Dlatego jeszcze w czasach PRL-u łączono go np. z popularną wtedy "pogodynką", Edytą Wojtczak ("Edytka? Pieszczoch, przytulanka, wspaniała i cieplutka, śliczna jak z obrazka" - powiedział o niej po latach). Według innych plotek miał podczas jednego z pobytów w USA ożenić się z pewną bogatą Amerykanką, która jednak w końcu wyrzuciła go z domu, zostawiając bez grosza.

Sam Jerzy Połomski strzegł swego życia prywatnego i dopiero gdy skończył 80 lat, po raz pierwszy się na ten temat wypowiadał.

Reklama

"Samotny żaglowiec". Dlaczego Jerzy Połomski nigdy nie wziął ślubu?

"Jestem samotny żaglowiec, jak żagiel na wzburzonym morzu. Bardzo mi to odpowiada, daje mi swobodę. Ominęły mnie wichury namiętności i nieważne, co ludzie sobie myślą, o co mnie podejrzewają. Ja mam inną prawdę, ale w ogóle mnie to nie interesuje, co sobie kto o mnie myśli. To moje prywatne sprawy" - powiedział "Super Expressowi".

"Czemu nie mam żony? No, nie trafiło się. A może przeżyłem jakiś wielki zawód? Różne rzeczy zdarzają się w życiu. Może jest mi dobrze tak, jak teraz jest? Bo jest to pełnia niezależności. Związek to uzależnienie, trzeba wszystko dzielić na pół. Może ja jestem niepołowiczny? Może to jest przyczyną. Jestem pozbawiony nerwowych stanów, może dlatego tak dobrze wyglądam. Żyję bez stresu, dlatego że nie jestem związany z kobietą" - mówił.

Z kolei w rozmowie z Onetem stwierdził: "Nie byłem stworzony do stałych związków. Może zbyt intensywnie żyłem, by się wiązać, a może po prostu nie byłem nigdy nikim wystarczająco zauroczony. Nie wyobrażałem sobie, bym nagle miał się kimś zaopiekować, o kogoś dbać. Ale kobietom wiele zawdzięczam i naprawdę je uwielbiam".

Zobacz również: Tak wygląda grób Jerzego Połomskiego. Wszystko zaplanował

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy