O dość kontrowersyjnym argumencie obrony Jacksona nie poinformował tym razem żaden z serwisów plotkarskich, lecz szanowana stacja telewizyjna Fox News.
Jej reporter Roger Friedman dotarł do informatora, który zdradził mu efekty policyjnej rewizji na ranczo Neverland w Kalifornii, gdzie rzekomo wokalista miał zwabiać i wykorzystywać seksualnie swych małoletnich przyjaciół.
W szufladzie koło łóżka Jacksona nie znaleziono ponoć żadnej dziecięcej pornografii, a jedynie "poczciwe" magazyny w rodzaju "Playboya", "Hustlera" czy "Penthouse'a".
"Problem polega na tym, że Jackson opowiadał w przeszłości o dzieciach, którym pozwalał spać w swoim łóżku i gościł je w swojej sypialni" - twierdzi Friedman.
Prowadzący sprawę przeciwko wokaliście sędzia Rodney Melville odmówił ujawnienia, czy materiały, o których doniosła telewizja Fox News są na liście przedmiotów zarekwirowanych podczas nalotu policji na ranczo Neverland.









